Hj56gu7↑↑↑Black Hat SEO backlinks, focusing on Black Hat SEO, Google Raking
Owczarki szetlandzkie – sheltie stają się w ostatnim czasie coraz bardziej popularną rasą, toteż coraz częściej są one poszukiwane przez różnych nabywców. Część miłośników tej rasy kupuje "sheltie dla siebie" jako nieduże i eleganckie pieski doskonale nadające się nawet do małych mieszkań, nie myśląc o ich wystawianiu…
| Jednak spora część pozostałych hodowców poszukuje szczeniaka, który w przyszłości mógłby odnosić sukcesy wystawowe. W przypadku tych pierwszych nabywców wybór szczenięcia nie przedstawiał kłopotów. Większy problem jest, gdy zależy nam na kupnie dobrego w przyszłości zwierzęcia. Maurice Baker – wieloletni angielski hodowca i sędzia kynologiczny psów tej rasy, w swojej książce "SHETLAND SHEEPDOG TODAY" udziela kilku rad w tym zakresie. Według niego wybór najlepszego szczenięcia z miotu nie jest zbyt trudny nawet dla osoby początkującej i to niezależnie od tego, czy dany miot jest ogólnie dobry czy zły. Dobrze jest natomiast, gdy wcześniej będziemy mieć już pewne rozeznanie o jakości szczeniąt pochodzących od różnych hodowców. Przy wyborze szczeniąt wskazane jest także zwrócenie uwagi na osiągnięcia wystawowe i hodowlane ich rodziców. Faktem jest, że w każdym miocie znaleźć się mogą osobniki wybitne jak i mniej udane, jednak prawdopodobieństwo trafienia na ładnego szczeniaka jest większe w przypadku, gdy pochodzi on od doskonałych rodziców z dobrymi rodowodami niż po psach przeciętnych. Znacznie trudniejszy jest wybór przyszłego zwycięzcy wystaw. Oglądając szczenię po raz pierwszy w wieku 7-8 tygodni trudno szczegółowo określić, na ile może ono jeszcze się zmienić. Nawet gdy widzimy szczenięta już kolejny raz, możemy stwierdzić, że są one inne niż kiedy widzieliśmy je poprzednio. W okresie rozwoju szczenięta praktycznie wszystkich ras bardzo się zmieniają, a szczególnie owczarków szetlandzkich. Toteż wielu nawet doświadczonych hodowców nie jest w stanie określić czy najlepsze w miocie szczenię wyrośnie w przyszłości na pięknego utytułowanego psa. Przy wyborze szczeniąt M. Baker radzi podejść ostrożnie do każdego z nich i dokładnie je obejrzeć w postawie stojącej oraz w ruchu, zwracając uwagę na ogólne wyważenie proporcji. Według M. Bakera szczenię w tym wieku powinno mieć mocną, ale niezbyt ciężką głowę z równomierną w proporcjach częścią twarzową i mózgowo-czaszkową, dobrze wyrzeźbioną kufę, z mocnymi szczękami. Przy wyborze należy unikać wypełnionych zbytnio policzków, gdyż są one wskaźnikiem wydłużonej głowy. Uszy powinny być średniej wielkości i prawidłowo osadzone (wysoko i stosunkowo blisko siebie), zalecane w tym wieku trochę za ciężkie (mocno załamane), gdyż w ciągu następnych 2-3 miesięcy uniosą się do góry. Oczy powinny być poprawnie osadzone, niezbyt duże, a ich linia lekko skośna. W wieku 7-8 tygodni oprawa oczu jest już ciemna, co podnosi elegancję psa. Od wczesnego wieku czaszka musi być płaska i równa a stop dobrze zaznaczony. Szczenięta o zbyt długim pysku, z brakiem stopu i okrąglej głowie należy przy selekcji pomijać. Także prosta lub zbyt krótka część ramieniowa kończyn przednich, złe kątowanie barku i kończyn tylnych, za wysoko osadzony ogon są łatwe do stwierdzenia już we wczesnym okresie. Podobnie krótka szyja jest łatwa do zauważenia w tym wieku i często jest ona powiązana ze zbyt prostą łopatką. Cechy te należy wziąć pod uwagę przy wyborze szczenięcia. Określenie wzrostu przyszłego psa dorosłego na podstawie obecnych obserwacji jest dość trudne do określenia, ale z reguły odrzuca się egzemplarze o nieproporcjonalnie ciężkiej głowie, wielkich stopach i wyraźnie dużych zgrubieniach w nadgarstkach. Po szczegółowym obejrzeniu każdego ze szczeniąt, oglądamy je w ruchu i to ze wszystkich stron, tj. od przodu, tylu i z boku. Obserwujemy przy tym sposób stawiania kończyn przednich i tylnych (powinny być względnie równolegle bez przeplatania), również umięśnienie oraz długość grzbietu, który nie może być zbyt długi ani zbyt krótki. Przy długim grzbiecie pies wygląda nieproporcjonalnie, przy zbyt krótkim – na zbyt nabitego w swej masie. Szczenię o średniej długości grzbietu z długą szyją i stosunkowo wysoko noszoną głową zawsze wyglądać będzie bardziej elegancko. Dokonując wyboru szczenięcia należy zwrócić uwagę również na odpowiednią budowę kośćca (właściwą grubość), lekki owal stóp i dobrą strukturę włosa składającego się z gęstego, krótkiego podszerstka i wykształcającego się dłuższego włosa okrywowego. Jeśli przedtem mieliśmy okazję zobaczyć szczenięta z innych miotów, to porównując je będzie nam łatwiej dokonać teraz odpowiedniego wyboru. W razie wątpliwości zawsze możemy jeszcze zasięgnąć pomocy i rady u hodowcy lub w Sekcji Psów Pasterskich w najbliższym oddziale Związku Kynologicznego. Na podstawie książki: Anna Szulc Artykuł został napisany dla magazynu Collie i sheltie "Liski". Zamieściliśmy go tutaj dzięki zgodzie autorki, za co serdecznie dziękujemy. |
Hj56gu7↑↑↑Black Hat SEO backlinks, focusing on Black Hat SEO, Google Raking
Pochodzenie tych małych piesków, wyglądem przypominających owczarka collie rough w miniaturze, jest pełne niejasności. Do 1469 roku Wyspy Szetlandzkie należały do Norwegii. To właśnie z Norwegii wraz z Wikingami na wyspy przybyły małe pieski, które towarzyszyły żeglarzom. Było to około 700-800 roku n.e…
Klimat wysp był dość surowy, nie sprzyjał wegetacji roślin. Zwierzęta trzymane na farmach były niewielkich rozmiarów. Małe psy były faworyzowane, ponieważ mało jadły i zajmowały niewiele miejsca. Pierwsze szetlandy nazywano psami Toonie lub Peerie (w języku staro-norweskim “piri” oznacza po prostu “mały”). Początkowo były one wykorzystywane jako psy zagrodowe. Pieski te miały bowiem wysokość około 30 cm w kłębie i nie jest możliwe, aby pracowały przy zaganianiu owiec na wrzosowiskach porośniętych roślinnością o wysokości 23-45 cm. Wyspiarze mniej przywiązywali uwagę do wyglądu, więcej zaś liczyła się przydatność psów do pracy, żywotność oraz niewielki wzrost. Dlatego też, aby uzyskać pożądane cechy krzyżowano je z różnymi psami. Udział w powstaniu rasy miał king charles spaniel (po nim obecny sheltie ma niekiedy brązowe plamki na łapach), pies yakki z Islandii (po nim prawdopodobnie zostało podpalanie na kufie), a także miniaturowe szpice, m.in. pomeranin (czasem ujawnia się to przez małe, stojące uszka, jabłkowatą czaszkę i okrągłe oczy – wszystkie te cechy obecnie są wadami). Ostateczny wygląd uzyskano poprzez krzyżówką z owczarkami collie rough. Przybyły one na wyspy około 1840-1850 roku. Wyspiarze zaczęli powiększać pastwiska i potrzebne były psy do pilnowania i zaganiania owiec na dużych obszarach. Ponieważ collie nie wytrzymywały trudnych warunków panujących na wyspach, mniejsze okazy tych psów zaczęto krzyżować z ówczesnymi szetlandami, aby nadać im cechy psów pasterskich. Później utrzymanie podobieństwa do collie ze względu na ich atrakcyjny wygląd oraz psychikę, było głównym celem miłośników owczarka szetlandzkiego. Ich niewątpliwa uroda oraz cechy psychiczne spowodowały, że około 1905 roku owczarki te pojawiły się w głębi Szkocji. Tu w 1908 roku założono Shetland Collie Club. Do 1914 roku nazywano je shetland collie. Hodowcy collie ostro protestowali jednak przeciw używaniu tej nazwy, dlatego w maju 1914 roku zmieniono nazwę klubu na English Shetland Sheepdog Club (ESSC). Popularność rasy szybko rosła i w latach 50 i 60-tych XX wieku w angielskim Kennel Clubie zarejestrowano ją jako jedną z siedmiu najpopularniejszych.
Reasumując można przyjąć, że owczarek szetlandzki jakiego znamy dzisiaj, jest psem pasterskim. Wywodzi się z Norwegii i Wysp Szetlandzkich, ale generalnie jego rozwój nastąpił w Szkocji, skąd powędrował w głąb Anglii, po czym zaczął podbijać świat. Jest podobny do długowłosego collie w miniaturze, choć jest wiele cech różniących te rasy od siebie.

Budowa ciała i kościec psa
1. chrząstka nosa
2. kufa (tej samej długości co czaszka)
3. krawędź czołowo-nosowa czyli stop
4 .czaszka (płaska, długości takiej jak kufa)
5. kość potyliczna (bez wyraźnego guza)
6. kręgi szyjne
7. łopatka (mniej więcej długości ramienia)
8. kłąb (punkt pomiaru wysokości psa)
9. klatka piersiowa z żebrami (żebra dobrze zaokrąglone, w dolnej połowie nieco spłaszczone)
10.kręgosłup
11.kręgi lędźwiowe (między ostatnim żebrem, a 12.kością biodrową)
13.kość krzyżowa
14.miednica (miednica i kość udowa tworzą kąt prosty)
15.staw biodrowy
16.nasada ogona
17.kość udowa (osadzona pod kątem prostym do miednicy)
18.ogon (końcem sięgający do stawu skokowego)
19.staw skokowy z guzem piętowym
20.kość śródstopia (tylne śródstopie widziane od tyłu proste, nogi ustawione równolegle)
21.łapa z palcami
22.kości podudzia
23.staw kolanowy
24.słabizna
25.pióra na kończynie przedniej
26.staw nadgarstkowy
27.łapa przednia
28.kość promieniowa
29.staw łokciowy (odstające łokcie świadczą o beczkowatych żebrach lub otyłości)
29.kość ramienia
30.staw barkowy (łopatka ustawiona mniej więcej pod kątem prostym do kości ramienia)
31.szczęka dolna, czyli żuchwa
Długość tułowia sheltie powinna być nieznacznie dłuższa, mierząc od szczytu barku do guzów biodrowych, niż wysokość w kłębie. Korpus powinien być umiarkowanie długi, a nie jak to interpretowano w dawnym wzorcu: długi.

Czaszka i kufa jednakowej długości (punktem podziału są wewnętrzne kąciki oczu). Czaszka płaska umiarkowanie szeroka między uszami. Wygląda to mniej więcej tak: szerokość czaszki = długość czaszki = długość kufy (sheltie w porównaniu z collie ma nieco szerszą mózgoczaszkę). Dość ważne jest, aby górna linia czaszki przebiegała równolegle do górnej linii kufy: stop lekki, ale wyraźny.
Śródręcza proste
Śródręcza zbyt miękkie.
Śródstopie proste
Nogi ustawione zbyt wąsko
Nogi ustawione zbieżnie
Kątowanie prawidłowe
Nogi ustawione podsiebnie
Tył stromy
Owczarek szetlandzki to jedna z ras która doskonale potrafi przystosować się niemal do każdych warunków. Dobrze czuje się na wsi w zagrodzie, we wspaniałej rezydencji, czy też w bloku miejskim. Jest odporny na choroby i warunki atmosferyczne (wpływ surowego klimatu Wysp Szetlandzkich), jednak nie powinien być na stałe trzymany na dworze …
Sheltie to wspaniały przyjaciel, niezawodny stróż i miły, nieuciążliwy domownik. Taki mały szelma i zawadiaka – ale w dobrym tego słowa znaczeniu.
Jego charakter jest zupełnie inny od większego, spokojnego i dostojnego owczarka szkockiego collie.
Żyje długo, do późnych lat zachowuje młodość i wigor. Jest wspaniałym psem towarzyszem.
Pierwotnie jego charakter kształtowano w kierunku pilnowania gospodarstw przed obcymi. Do dziś jest to pies nieufny wobec obcych, czujnie pilnujący swojego terenu. Nikt nie wejdzie na jego teren niezauważony. Choć nie obezwładni intruza, to na pewno mu mocno dokuczy i narobi dużo hałasu, gdyż z natury bywa czasem nieco szczekliwy. Jeśli nie chcemy, aby głośno hałasował, od małego nie należy mu pozwalać na takie zachowanie.
Sheltie jest psem bardzo inteligentnym, wszystkiego uczy się w mig. Niewiele jest sztuczek których nie potrafiłby wykonać. Szybko uczy się na kursach posłuszeństwa, doskonale nadaje się do agility i spotów wymagających zwinności i posłuszeństwa. Może być świetnym towarzyszem dla osób czynnie uprawiających sport, jest bowiem bardzo wytrzymały. Coraz częściej psy tej rasy są tez wykorzystywane do pracy w dogoterapii.
W szkoleniu sheltie nie znosi siły, ani przymusu. Wystarczy zmiana intonacji głosu. Dla nagrody lub smacznego kąska zrobi niemal wszystko. Pod przymusem nie osiągniemy pożądanych efektów, wręcz przeciwnie, pies może się całkowicie zablokować.
Dobrze prowadzony sheltie, będzie niemal idealnym pracusiem, czasami wręcz pracoholikiem. Ale mimo niebywałej chęci do pracy, równie dobrze będzie się czuł w towarzystwie osób starszych lub samotnych, które mogą poświęcić mu dużo uwagi i nie wymagają od psa niczego szczególnego. Ten pies po prostu lubi być w centrum zainteresowania. Jak większość psów wybiera sobie jednego pana, któremu stara się ciągle towarzyszyć. Jest jednak posłuszny wobec wszystkich członków rodziny i szczerze mówiąc czuje się najlepiej, gdy wszyscy są w domu. Lubi dzieci i jest dla nich doskonałym towarzyszem zabaw, ale pod warunkiem, że nie stanie się ich zabawką i obiektem do dokuczania. Jest cierpliwy i tolerancyjny, można powiedzieć, że nawet opiekuńczy wobec dzieci. Nie każdy szetland będzie lubił dzieci obce. Jak już pisałam wcześniej, często wobec obcych zachowuje dużo rezerwy, nawet jeśli to są dzieci. Bawiącą się gromadkę może czasem traktować jak stadko rozbieganych owiec, próbując je utrzymać w ryzach podszczypując za kostki. Dawna zaleta musi być niestety tępiona, aby nie stał się dokuczliwy. Dobrze wychowywany szybko zrozumie, co mu wolno, a co nie. Jest łatwy w wychowaniu nawet dla osób początkujących, które nigdy przedtem nie miały psa. Nie wymaga siły, spacery z nim są zawsze przyjemne. Nie jest agresywny wobec innych psów (ani żadnych zwierząt), nie wszczyna bójek, co jest ważne zwłaszcza w mieście. Lubi zabawy z innymi psami, zwłaszcza małymi lub bez skłonności do zachowań agresywnych. Doskonale czuje się na podwórku czy otwartym terenie, ale pomimo dużej odporności na warunki atmosferyczne, nie powinien mieszkać na dworze. To pies potrzebujący kontaktu z człowiekiem i bardzo związany uczuciowo z właścicielem. Poza tym niektóre linie o zbyt obfitym podszerstku, będą miały problem z kołtunieniem się, co latem może powodować odparzenia.
Sheltie to jedna z ras, która doskonale uczy się poprzez naśladownictwo. Jeśli dołączy do grupy innych psów, bardzo często przejmuje ich nawyki. Zarówno te dobre, jak i niestety te złe. Pozostawiony bez naszego nadzoru, bez należytego kontaktu z otoczeniem, może wrodzona nieufność szetlanda przerodzić się w lękliwość, a w skrajnych przypadkach w paniczny lęk przed tym, co nieznane.
Nawet kupując szczenię o bardzo zrównoważonym charakterze, należy zapewnić mu od początku dobrą socjalizację i poznawanie różnych sytuacji. Jest to ważne, bo w przyszłości będziemy mieć bardzo zrównoważonego, nieustraszonego towarzysza życia.
Staranna pielęgnacja psa to coś więcej niż utrzymanie tylko atrakcyjnego wyglądu. Zadbane zwierzę ma lepszy nastrój, znacznie rzadziej zapada na choroby skórne.
Pielęgnacja owczarków szetlandzkich nie różni się niczym szczególnym od innych psów. Sheltie nie wymaga wzmożonych zabiegów pielęgnacyjnych, choć wiele osób patrząc na te pieski wyciąga pochopne wnioski. Mimo długiej szaty pieski te nie sprawiają kłopotów, choć aby utrzymać ją należycie piękną, nie powinny być na stałe trzymane na dworze – ich szata może się wtedy niszczyć. Te pieski zaś, które przebywają zimą w zbyt mocno ogrzewanych pomieszczeniach mocniej linieją i zmiana szaty jest u nich bardziej widoczna…
CZESANIE- owczarków szetlandzkich nie należy zbyt często czesać: wystarczy raz w tygodniu lub raz na dwa tygodnie, a osobniki o sztywnej sierści nawet rzadziej. Zbyt częste czesanie prowadzi do wyczesywania podszerstka.Częściej czeszemy tylko włosy za uszami i na portkach. Pierwszą czynnością jaką powinniśmy zrobić, to spryskanie szaty odżywką w sprayu lub wodą (najlepiej miękką). Ułatwi nam to rozczesywanie. Do czesania używamy miękkiej szczotki z metalowymi, zakrzywionymi pręcikami. Szczotką z naturalnego włosia usuwamy z sierści kurz i nabłyszczamy włos. Portki czeszemy metalowym grzebieniem. Unosimy włosy do góry i stopniowo, od dołu dokładnie je wyczesujemy. Nie wolno dopuścić do powstania sfilcowanych kłębków, gdyż często nie dadzą się one rozplątać i jedynym ratunkiem jest ich wycięcie, a to nie zawsze będzie dobrze wyglądało.
W okresie linienia możemy psa czesać często, nawet codziennie, a unikniemy pozostawiania sierści na dywanach.
KĄPIEL- psa nie powinno się kąpać zbyt często – wystarczy raz lub dwa razy do roku (oczywiście mowa tu o kąpieli z użyciem środków myjących, a nie np. o kąpieli w jeziorze). Nie należy też kąpać psów poniżej 12 m-cy. Co prawda psie kosmetyki są już naprawdę dobre i nie szkodzą psu, ale jednak pozbawiają włos naturalnej ochrony tłuszczowej (pies łatwiej może się przeziębić), a skórę pozbawia naturalnej flory bakteryjnej (może stać się to przyczyną zmniejszonej odporności na infekcje skórne). Najlepiej zabrać się do kąpieli wieczorem, po ostatnim spacerze. Jeżeli piesek ma skołtunioną sierść trzeba go przedtem porządnie rozczesać. Na dno wanny lub miski w której kapiemy psa najlepiej położyć gumową matę, aby pies się nie ślizgał. Woda powinna być umiarkowanie ciepła. Szczególną uwagę należy zwrócić na to, aby woda nie dostała się do uszu psa, gdyż może to spowodować stany zapalne. Chronimy też oczy i nos zwierzęcia. Do myciaużywamy wyłącznie szamponów przeznaczonych dla psów. Szampony przeznaczone dla ludzi są dla psów nieodpowiednie (choć psie szampony są całkiem niezłe dla ludzi). Dla sheltie najlepsze są szampony odpowiednie dla psów z długim, sztywnym włosem, lub rozplątujący szampon z dodatkiem olejku jojoba. Nie powinno się używać szamponów zmiękczających włos. Po umyciu pieska należy porządnie spłukać, a następnie bardzo dokładnie wysuszyć, zwłaszcza gęsty podszerstek. Można też stosować różnego rodzaju odżywki (np. dodające objętości włosom), ale dla psa dobrze odżywionego i o dobrej strukturze włosa jest to zbędne.
Należy pamiętać, że kąpiel w okresie linienia powoduje szybsze wypadanie włosa.
ŁAPY- usuwamy zabrudzenia po każdym spacerze. Zimą, gdy pies chodzi po posypywanych solą ulicach ważne jest każdorazowe spłukanie łapek wodą. Pozwoli to wypłukać resztki soli, która może podrażniać skórę zwierzęcia.
U psów wystawowych dodatkowo można wyrównać lekko sierść na piórach łap. Należy je dokładnie wyczesać, a następnie tnąc z góry na dół lekko ściąć wystające końce sierści, nadając piórom ładny, lekko zaokrąglony kształt. To samo robimy na tylnych śródstopiach. Pamiętajmy, aby nie przycinać sierści zbyt mocno, bo tylko zepsujemy wygląd łap. Lepiej to robić stopniowo i z dużą ostrożnością. Wycinamy też sierść między poduszeczkami i pod spodem łapki, dzięki czemu uzyska ona ładny, owalny kształt.
PAZURY -jeżeli pies sam nie ściera sobie dostatecznie pazurków w czasie spacerów, należy je przycinać (wystarczy robić to co kilka miesięcy). Pierwszy raz najlepiej pójść do weterynarza. Nie jest to zabieg trudny, ale dobrze jest mieć do tego specjalną gilotynkę, a także trzeba wiedzieć na jaką długość można pazurka obciąć. Znacznie trudniej obcina się pazury o czarnym zabarwieniu – nie widać wtedy długości wyrośniętego martwego pazura. Lepiej więc obciąć mniej, niż narazić psa na skaleczenie i ból. Zrazimy go też do dalszych tego typu zabiegów.
USZY- w razie potrzeby czyścimy patyczkami do uszu. Jest to czynność, którą u zdrowego psa wykonujemy dość rzadko.
Czynnością dodatkową wykonywaną czasami u psa przed wystawą jest wyrównywanie sierści w okolicy ucha. Znając ustawienie uszu można poprawić w ten sposób wizerunek swojego psa. Wyrównanie włosa do wysokości załamania ucha wzdłuż wewnętrznej jego krawędzi powoduje jakby zbliżenie się uszu do siebie. Ale strzyżenie ucha z tendencją do wstawania spowoduje jego podniesienie się. Jeżeli nigdy tego nie robiliśmy, pierwszy raz najlepiej poprosić o pomoc hodowcę lub kogoś ze Związku Kynologicznego.
OCZY- nie wymagają specjalnych zabiegów. W razie potrzeby przemywamy gazikiem, nie wacikiem – wacik może pozostawiać włoski i podrażniać oko. Używamy do tego roztworu rumianku, świetlika lekarskiego lub herbaty. Należy też zwracać uwagę na to, aby nie dopuścić do przebarwienia sierści spowodowane łzawieniem – przebarwienia takie są potem trudne są do usunięcia.
ZĘBY- dobrze jest, gdy od małego przyzwyczajamy pieska do mycia zębów specjalną małą szczoteczką (wcale nie musimy robić tego zbyt często). Zapobiega to osadzaniu się kamienia nazębnego, a dodatkowo przyzwyczaja psa do różnego rodzaju zabiegów – m.in. oglądania zębów np. przez weterynarza lub sędziego. Można też kupować specjalne kości czyszczące zęby.
Hj56gu7↑↑↑Black Hat SEO backlinks, focusing on Black Hat SEO, Google Raking
Owczarek szetlandzki należy do grupy I psy pasterskie i stróżujące. Rzadko który sheltie musi jeszcze pilnować owiec, ale jako rasa psów pracujących powinien być ciągle gotowy do podjęcia pracy. A do tego potrzebna jest nienaganna budowa anatomiczna.
Pies pasterski musi dużo poruszać się podczas pracy kłusem, bez przerwy długimi godzinami. Wymaga się od niego długotrwałego biegu bez największego wysiłku. Czasami dziennie musi przebyć wiele kilometrów uganiając się za pasącymi się owcami. Kłus musi być więc wydajny, krok długi nie sprawiający wysiłku. Skrócony wykrok sprawia, że na tym samym odcinku pies musi wykonać o wiele więcej kroków niż to jest niezbędne przy prawidłowym długim kroku. Tułów nie może się kołysać ani podskakiwać. Wszelkie wysokie unoszenie nóg, chody krzyżujące czy toczące powodują zbędne zużycie energii, a w efekcie tego pies szybciej się męczy, a jego praca jest mniej wydajna.
KŁUS (chód wystawowy)

(rys. psa poruszającego się szybkim kłusem)
Kłus to chód dwutaktowy w którym kończyny przekątnej pary nóg jednocześnie dotykają ziemi: np. lewa przednia i prawa tylna lub odwrotnie. Druga para nóg jest w tym czasie przesuwana do przodu. Ślady łap przy szybkim ruchu powinny nachodzić na siebie.
Krok jest pełen swobody i łatwy. Nogi psa oglądane zarówno z przodu jak i z tyłu poruszają się prosto, bez skręcania łokci czy kolan na zewnątrz lub do wewnątrz. Łapy palcami są także skierowane do przodu. Palce nie mogą być skierowane ani do środka, ani na zewnątrz. Im szybciej pies się porusza, tym bardziej nogi dołem zbliżają się do podłużnej osi środkowej psa, ale nigdy tej osi nie mogą przekraczać. Na ziemi powinien zostawać ślad pojedynczy tylko dwóch łap, gdyż ślady łap się na siebie nakładają. Gdyby przeprowadzić linię wzdłuż nogi psa od kolana lub łokcia do stopy, niezależnie od tempa ruchu psa, linia ta zawsze powinna być prosta.
Linia górna grzbietu pozostaje prosta i napięta.
Na ringu pokazany powinien być ruch odpowiednio szybki, aby pokazać dobry wysięg i odbicie. Taki ruch uwydatnia wszystkie zalety psa, jednocześnie ukazując wszystkie jego wady. A przecież budowa psa powinna być ściśle dopasowana do jego potrzeb efektywnego poruszania się przy pracy. Wielu wystawców „markuje” wadliwe poruszanie się sheltie poprzez wolne tempo biegania po ringu. To, że psy te nie są już czynnymi pasterzami owiec nie znaczy, że ruch przestał być istotną cechą rasy. Poprawnie zbudowanemu szetlandowi w ruchu nie będzie przeszkadzać nigdy ani nadmiar włosa, ani też rodzaj podłoża. Jest to bowiem pies doskonale przystosowujący się do różnorodnych warunków. Jedynie trudność może conajwyżej sprawiać śliskie podłoże spotykane nie raz na halach wystawowych (z tym i my miewamy nieraz problemy). Ale napewno nie utrudni ruchu tartan czy trawa (chyba, że jej wysokość skryje naszego czworonożnego przyjaciela!).
W ruchu powolnym tylne nogi psa oglądane od tyłu prowadzone są równolegle, bez zbieżności przy ziemi, tak jak to jest przy ruchu bardzo szybkim.
Patrząc na stojącego psa, jego łapy przednie powinny być proste, łokcie ściśle przylegające do tułowia (nie mogą ostawać), śródręcza proste, mocne, ale nie sztywne. Zbyt ukośnie ustawione śródręcza wskazują na ich słabość – są zbyt miękkie i elastyczne, łatwo mogą się uszkodzić. Ale także zbyt sztywne śródręcza mogą powodować szybkie niszczenie stawów psa – brak jest u niego pożądanej dobrej amortyzacji podczas biegu. Niepotrzebnie naraża to psa na uszkodzenia stawów. Chód jest sztywny, pies sprawia wrażenie jakby chodził na szczudłach.
Ramię i łopatka powinny być jednakowej długości i ustawione do siebie pod katem prostym, przy czym łopatka powinna być wyraźnie skierowana do tyłu. W kłębie łopatki nie mogą się stykać, ale powinny być oddzielone tylko kręgosłupem. Krótkie ramię wpływa na skrócenie wykroku (psy poruszające się kłusem podczas pracy powinny mieć długie kości ramienia i uda). Łopatka nie może być też ustawiona zbyt pionowo. Często pies biegnąc kłusem musi wtedy zginać nogę w nadgarstku, co skraca wykrok i powoduje nadmierne zużycie energii na dodatkowe haczykowate ruchy (mówi się, ze pies idzie Hackneyem). Także wysoko noszona głowa podczas kłusu świadczy o stromym kątowaniu przodu, choć w ruchu taki pies wygląda efektownie.
Klatka piersiowa powinna mieć dobrze wysklepione żebra, nie może być płaska, aby wewnątrz znalazło się wystarczająco dużo miejsca dla narządów wewnętrznych jak serce i płuca, pies musi swobodnie oddychać. Prawidłowo zbudowana klatka jest głęboka i sięga do łokci, powinna się też zwężać u podstawy, pozwalając tym samym przednim nogom wykonywać rozmach do płynnego ruchu. Prawidłową szerokość klatki piersiowej poznajemy, gdy możemy bez użycia siły przesunąć po klatce dłoń (ustawioną poziomo w stosunku do ziemi) między przednimi łapami psa. Łokcie znajdują się w połowie wysokości psa (patrząc od ziemi do kłębu). Postawa beczkowata z odstającymi łokciami powoduje zbyt szeroką akcję kończyn przednich. Brak jest miejsca na swobodny ruch kończyn, pies nie uzyskuje pożądanej długości kroku. Krok jest krótki, jakby szarpany i rozkołysany.
Kończyny tylne, patrząc od tyłu na psa, powinny mieć równolegle ustawione śródstopia. Orientacyjna odległość między nimi jest równa mniej więcej długości śródstopia. Wadą są śródstopia ustawione bardzo blisko siebie, a także stykające się piętami przy jednocześnie szeroko rozstawionych palcach (postawa krowia – co powoduje chwiejność zadu podczas ruchu), lub zbyt długie. Patrząc na psa z boku, śródstopia powinny być ustawione prostopadle do ziemi, a staw skokowy osadzony nisko, wyraźny z dobrym kątowaniem. Wyraźnie kątowany powinien być też staw kolanowy. Kość udowa i miednica powinny być połączone ze sobą pod katem prostym. Kości podudzia i udowa są wyraźnie dłuższe. Krótka kość udowa skraca wykrok psa. Aby jednak udo było należycie długie, śródstopie w stosunku do kości podudzia i udowej powinno być krótkie (w przeciwieństwie do collie). Zad psa nie powinien być wyższy od kłębu (przebudowany).
Strome ustawienie kości nóg tylnych lub przednich powoduje krótki wykrok odpowiednio: tylnych lub przednich łap. Zbyt mocne kątowanie tyłu przy jednocześnie słabym kątowaniu przodu (lub odwrotnie) może spowodować brak równowagi pomiędzy przodem, a tyłem psa w efekcie czego najsilniej uwidaczniają się wszystkie wady ruchu.
Ważne jest, aby ślady łap tylnych nie wyprzedzały śladu łap przednich, ani też nie pozostawały w tyle za nimi, tworząc ślad wszystkich czterech łap w pojedynczej linii (over reaching). Nogi nie mogą się też krzyżować, przechodząc poza linię środkową psa.
Duże znaczenie dla uzyskania odpowiedniego ruchu u psa mają jego łapy. Powinny one mieć zwarte palce, a kształt owalny, przy czym palce muszą być skierowane do przodu, nigdy do środka ani na zewnątrz. Duże, okrągłe łapy z często towarzyszącym im sztywnym śródstopiem, lub zbyt płaskie łapy z cienkimi kośćmi, to nie tylko błąd piękności. Dobrze uformowane i mocne palce dają dobre oparcie przy zmianach szybkości i zwrotach, są ważne dla psa zarówno w postawie stojącej, jak również w ruchu, dając doskonałe, dobre odbicie.
Wpływ na wykrok ma także sposób osadzenia i noszenia ogona. Psy ras poruszających się podczas pracy kłusem powinny mieć nisko osadzony i noszony ogon. Krótki zad i wysoko osadzony ogon skraca wykrok nóg tylnych. Długość ogona zaś wpływa na zwinność psa przy wykonywaniu szybkich zwrotów. Ogon działa wtedy jak ster – pomaga osiągnąć odpowiednio szybką zmianę kierunku biegu. Wymagana jest więc długość ogona sięgająca do stawu skokowego.
Czasami pod wpływem emocji związanych z wystawą lub okazując swą radość, czy też dominację, psy na wystawach unoszą ogony wysoko. Jednak stojąc spokojnie, bez zbędnych emocji, lub podczas pracy, ogon zawsze powinien być opuszczony nisko, poniżej linii grzbietu.
Zbyt długi tułów, lub zbyt miękki luźno związany kręgosłup ograniczają osiągnięcie dużych prędkości. Pies traci płynność ruchu, a jego zad może się chwiać. Zarówno w spoczynku jak i podczas ruchu linia kręgosłupa powinna być prosta i napięta.
Kłusujący pies nie może poruszać się inochodem. Jest to chód, gdzie jednocześnie obie lewe lub obie prawe nogi dotykają ziemi, a druga para nóg znajdujących się po tej samej stronie psa jest przenoszona do przodu. Chód taki jest dość mocno kołyszący i wysoce nieestetyczny, choć jednak z drugiej strony w taki chód popadają też psy zatuczone i leniwe, co świadczy o małym wysiłku jaki pies wkłada w taki chód. Jest to chód bardzo wytrwały, ale raczej tylko ze względów estetycznych uznawany jest za wadę.
Warto wspomnieć też jaką rolę dla pracującego psa ma tak ukształtowane ucho, które jest półstojące, załamane na 1/3 swojej wysokości. Otóż pies pasterski musi doskonale słyszeć gwizd pasterza wśród szumu wiatru i beczenia owiec. Ucho półstojące doskonale się do tego nadaje, łatwo nakierować je tam skąd pochodzi głos. Załamanie od góry doskonale zapobiega jednak wpływaniu wody do środka ucha podczas deszczowej pogody, co chroni psa przed stanami zapalnymi. Wymagane jest też ucho małe, gdyż w czasie zimna pies może je położyć po sobie i zagrzać, chowając w sierść . Tak więc sam wygląd ucha to nie tylko wymogi estetyczne, ale także i określona przydatność do pracy. Dlatego też pies pasterski nie nosi stale postawionego ucha – podnosi je jednynie chwilowo nasłuchując dźwięku.
Na koniec można dodać jeszcze parę słów o szacie, która odgrywa także dość istotną rolę. Miękki i gęsty podszerstek (okrywa wewnętrzna) doskonale chroni psa przed zimnem. Długi włos (okrywa zewnętrzna) chroni ciało psa jak płaszcz przeciwdeszczowy, dlatego wymagane jest aby był prosty i w miarę sztywny. Falujący lub miękki włos będzie zatrzymywał i wchłaniał wodę jak wata – pies będzie się przeziębiał. Dąży się do uzyskania pięknego, jak najbardziej długiego owłosienia. Jak ze wszystkim warto mieć umiar, gdyż zbyt obfita szata nie będzie pomagała psu przy pracy. Pies będzie wyglądał wtedy bardziej efektownie, ale tylko na wystawach, czy spoczywając na kanapie. Dla psa pracującego zbyt długi włos stanie się utrapieniem.
Praktycznie całkowicie idealne psy nie istnieją. Należy jednak dążyć do ideału, bo taki pies zawsze będzie poruszał się płynnie bez największego wysiłku. Jego krok będzie długi, co pozwoli mu na wytrwałą pracę przez wiele godzin. Bardzo dużo dają wytrenowane mięśnie, ale bez nienagannej budowy anatomicznej nawet dobry trening niewiele pomoże. Pies będzie się męczył, szybko tracił siły i energię, a jego ruch będzie przypominał kicanie zająca lub rozbujaną kołyskę.
H. Kabała
Hj56gu7↑↑↑Black Hat SEO backlinks, focusing on Black Hat SEO, Google Raking
Zdrowie naszych milusińskich w ogromnym stopniu zależy od prawidłowego żywienia. Spróbuję nieco przybliżyć znaczenie niektórych składników pokarmowych dla psa. Warto jednak pamiętać, że zarówno brak określonej witaminy (awitaminoza), niedobór witamin (hipowitaminoza,), jak też i nadmiar witamin w organizmie (hiperwitaminoza) jest szkodliwy. Witaminy z grupy B są także wytwarzane przez bakterie jelitowe, a więc utrzymanie należytej flory bakteryjnej jelit także wpływa na stan zdrowia zwierzęcia…
| Witamina A (AKSEROFTOL > RETINOL czyli witamina biologicznie czynna A1 i KAROTEN czyli prowitamina A)– rozpuszczalna w tłuszczach – w organizmie zwierzęcym powstaje z prowitaminy A czyli karotenu. Przyspiesza regenerację nabłonków i reguluje przemiany w wątrobie i tkankach. Jej niedobór powoduje brak adaptacji oka do widzenia w ciemności, czyli „nocną ślepotę”(jest to witamina niezbędna do regeneracji czerwieni wzrokowej), także rozmiękczanie rogówki, wysuszanie i rogowacenie, choroby błon śluzowych oczu. Mogą też pojawiać się zmiany chorobowe w oskrzelach i drogach rodnych, oraz zaburzenia przewodu pokarmowego. Witamina występuje w takich produktach jak: wątroba, nerki, jajka, marchew oraz w owocach i warzywach o żółtym i pomarańczowym zabarwieniu. W lecznictwie stosowana w postaci naturalnej (tran) i syntetycznej. Nadmiar witaminy A powoduje: demineralizację kości, wapnienie innych tkanek, upośledzenie ultrafiltracji w kłębuszkach nerkowych. Witamina D3 (CHOLEKALCYFEROL) – rozpuszczalna w tłuszczach – jest jedną z witamin przeciwkrzywiczych z grupy D, które regulują w organizmie gospodarkę fosforanową i wapniową, wpływają na wykorzystanie wapnia z pokarmu. Zarówno witamina D2 (ergokalcyferol) jak i D3 (cholekalcyferol) powstaje w organizmie z prowitamin pod wpływem promieniowania nadfioletowego. Głównym objawem niedoboru witaminy w organizmie jest krzywica i tężyczki. Witamina E (TOKOFEROL) – rozpuszczalna w tłuszczach – ma działanie wzmacniające system immunologiczny, jej niedobory powodują kłopoty z układem rozrodczym, zanik jąder i mogą być powodem utraty zdolności do zapłodnienia, a także są powodem zmian w krwinkach czerwonych. Witamina K (MENACHINON) – rozpuszczalna w tłuszczach – do grupy witamin K należy także witamina K1 (filochinon). Witaminy z tej grupy uczestniczą w syntezie białkowych czynników krzepnięcia krwi, uczestniczą w prawidłowym formowaniu kości. Brak objawia się skazą krwotoczną i krwawieniami. Witamina C (KWAS ASKORBINOWY ) – rozpuszczalna w wodzie – jest to pochodna glukozy, chroni różne substancje przed utlenianiem, jest aktywatorem wielu enzymów. Głównym objawem jej niedoboru są owrzodzenia i krwawienia dziąseł. Mogą też pojawić się krwawienia do tkanki podskórnej i okostnej. Rany goją się długo i mają skłonność do zakażeń wtórnych, odporność na zakażenia jest zmniejszona. Widoczne jest rogowacenie i złuszczanie nabłonków, skóra przypomina tarkę. Mogą wystąpić zaburzenia wapnienia kości i wchłaniania żelaza. Witamina P (RUTYNA, eskulina) – rozpuszczalna w wodzie – niedostatki tej witaminy objawiają się kruchością naczyń krwionośnych, wzrostem ich przepuszczalności, co prowadzi do krwotoczności. Witamina B1 (TIAMINA) – rozpuszczalna w wodzie – jest niezbędna do przemiany węglowodanów (cukrów) i związanej z tym funkcji wielu tkanek i narządów. Przy jej niedoborach dochodzi do uszkodzenia tkanki nerwowej, czego następstwem jest zapalenie wielonerwowe, nerwobóle, niedowłady, tężyczki, brak apetytu, luźne stolce i wymioty. Witamina B2 (RYBOFLAWINA) – rozpuszczalna w wodzie – bierze udział w przemianie białek, zmniejsza zaburzenia nerwowo-mięśniowe. Jej niedobór powoduje zahamowanie wzrostu, obrzęk kończyn, głowy i okolic uszu, a także zwiększa podatność na zaburzenia neurologiczne. Witamina B6 (PIRYDOKSYNA) – rozpuszczalna w wodzie – niezbędna do przemian białkowych. Jej niedobór powoduje zaburzenia przemiany białek, zapalenie wielonerwowe, zmiany chorobowe skóry i łysienie. Witamina B12 (KOBALAMINA ) – rozpuszczalna w wodzie – bierze udział w tworzeniu białych i czerwonych krwinek, przez to często określana jest jako czynnik przeciwanemiczny. Brak jej objawia się w postaci anemii złośliwej, spowodowanej głównie złym wchłanianiem witaminy. Kwas pantotenowy (witamina B5) – rozpuszczalny w wodzie – bierze udział w przemianach energetycznych węglowodanów i tłuszczów. Zapewnia prawidłowy wzrost i funkcjonowanie ośrodkowego układu nerwowego, bierze udział w budowie komórek. Wspomaga budowę naskórka, wpływa na porost i kolor włosów. Jego brak objawia się łuszczeniem, rogowaceniem, zaburzeniami w wytwarzaniu barwnika włosów i zaburzeniami neurologicznymi, zahamowaniem wzrostu, niedoczynnością nadnerczy, zaburzeniami czynności przewodu pokarmowego, chwiejnym chodem. Cholina (organiczna zasada azotowa, zwana witaminą B8) – rozpuszczalna w wodzie – wraz z inozytolem wchodzi w skład lecytyny, zapobiega odkładaniu się tłuszczów w wątrobie i ułatwia im drogę do komórek oraz zapobiega osadzaniu się cholerterolu w ściankach żył. Pomaga w wydalaniu z organizmu toksyn i nagromadzonych leków. Niedobory prowadzą do stłuszczenia wątroby, co w konsekwencji prowadzi do jej marskości. Pogarsza się działalność mózgu i pamięć. Inozytol (zwany witaminą B9) – rozpuszczalny w wodzie – zmniejsza ilość cholesterolu we krwi, wraz z choliną wchodzi w skład lecytyny, bierze udział w metabolizmie tłuszczów i cholesterolu, działa uspokajająco, przyspiesza procesy mózgowe.jest niezbędny w przekazywaniu bodźców nerwowych. Kwas foliowy (witamina z grupy B) – rozpuszczalny w wodzie – niezbędny w procesie krwiotwórczym zachodzącym w szpiku kostnym. Jego niedobory powodują nieżyty przewodu pokarmowego, długotrwałe, luźne stolce, niedokrwistość i anemię, wypadanie włosów, powstawanie ognisk martwicy w mięśniach. Witamina H (BIOTYNA, zwana tez wit. B7) – rozpuszczalna w wodzie – jest składnikiem wielu enzymów, które biorą udział w przemianach białek, węglowodanów i tłuszczów. Uśmierza bóle mięśniowe, utrzymuje zdrowy wygląd skóry. Opóźnia siwienie i przeciwdziała łysieniu. Niedobór powoduje suche zapalenie skóry, łojotok, bóle mięśni. Występuje spadek ciężaru ciała i okresowe kulawizny. Przy zbyt małych ilościach witaminy H w organizmie pojawiają się zaburzenia owłosienia. Skóra łatwo ulega stanom zapalnym, głównie w miejscach słabo owłosionych, takich jak pachwiny i pachy. Witamina PP (KWAS NIKOTYNOWY, niacyna) – rozpuszczalna w wodzie – zapewnia prawidłową barierę ochronną błon śluzowych – jej brak powoduje szczernienie języka, zapalenia skóry z łuszczeniem się naskórka, niekiedy nawet z martwicą. Język staje się zaczerwieniony i bolesny, może być także popękany. Zwierzę jest nerwowe, wykazuje brak koncentracji i kojarzenia. Występują zaburzenia czynności przewodu pokarmowego. Nienasycone kwasy tłuszczowe (znane też jako witamina F) – kwas linolenowy (Omega 3 lub n-3), oraz kwas linolowy (Omega 6 lub inaczej n-6). Są cennymi składnikami błon komórkowych, zapobiegają nadmiernej utracie wody przez skórę. Ich niedobory w diecie są najbardziej niebezpieczne u osobników młodych, mogą prowadzić do zaburzeń rozwoju centralnego układu nerwowego i siatkówki oka. U osobników starszych ich niedobór powoduje przewlekłe choroby skóry, zwyrodnienie nerek, dysfunkcje układu rozrodczego, choroby naczyniowo-sercowe, znaczny spadek odporności oraz skłonność do procesów zapalnych i alergicznych, a nawet do nowotworów. Kwasy te są zalecane jako dodatek przy leczeniu schorzeń skóry na tle alergicznym, grzybiczym, bakteryjnym, przy wspomaganiu leczenia wyłysień o podłożu hormonalnym, wpływają łagodząco na świąd i pozwalają łagodniej przejść zwierzęciu przez okres linienia. Magnez – poprawia metabolizm organizmu, działa uspokajająco na układ nerwowy. Miedź – potrzebna do wytwarzania krwinek czerwonych, bierze udział w tworzeniu kości. Kobalt – potrzebny do tworzenia witaminy B12. Fosfor – jest składnikiem budulcowym głównie kości i zębów, ale także i mięśni, mózgu i płynów ustrojowych. Jego zapotrzebowanie jest ściśle uzależnione od zapotrzebowania na wapń, wspólnie zapobiegają zaburzeniom w budowie układu kostnego u młodych osobników, ograniczają możliwość wystąpienia krzywicy, u osobników starych wspomagają gospodarkę mineralną organizmu. Wapń – ściśle związany z fosforem. Wchodzi w skład kości, zębów, płynów organicznych (przez co śladowo wpływa na pracę serca i mięśni, oraz bierze udział w krzepnięciu krwi). Jego niedobór prowadzi do rozmiękczenia kości oraz zachwiania niektórych procesów biochemicznych. Wraz z fosforem zapobiega zaburzeniom w budowie układu kostnego u młodych osobników, ogranicza możliwość wystąpienia krzywicy, u osobników starych wspomaga gospodarkę mineralną organizmu. Inulina – należy do grupy prebiotyków, czyli nie trawionych składników pokarmu, które w naturalny sposób zwiększają liczbę pożytecznych bakterii w przewodzie pokarmowym, czyli bifidobakterii (m.in. odpowiedzialnych za wytwarzanie witamin z grupy B, oraz substancji hamujących wzrost bakterii szkodliwych). Wpływa to korzystnie na stan zdrowia i kondycję psa. Opracowanie: H. Kabała |
Cykl rozrodczy suki można podzielić na cztery wyraźne okresy:
1. okres przedrujowy (proestrus)
2. okres rui właściwej (oestrus)
3. okres uwsteczniania (metoestrus)
4. okres spoczynku (anoestrus)
Okres przedrujowy – trwa około 10 dni, licząc od wystąpienia pierwszych objawów cieczki: powiększone narządy płciowe i krwistoczerwony wyciek z pochwy…
Następuje silny wzrost licznych komórek rozrodczych znajdujących się w jajniku. Powstają pęcherzyki wypełnione cieczą zawierające dojrzewającą komórkę jajową (pęcherzyki Graafa). Pod ich wpływem macica ulega silnemu przekrwieniu przygotowując się do przyjęcia zapłodnionych jajeczek. Wskutek pękania małych naczyń krwionośnych w błonie śluzowej macicy, pojawia się ciemnoczerwony, krwisty wyciek z pochwy, który stopniowo staje się coraz bardziej przezroczysty. Zazwyczaj oznacza to osiągnięcie okresu jajeczkowania. Dotąd suka nie tolerowała samców, ale stopniowo wzrasta jej zainteresowanie psami.
Okres rui właściwej – następuje wzrost gruczołów błony śluzowej macicy i zwiększa się ilość wydzielanego śluzu (stąd okres ten nazywany jest wydzielniczym). Uwolnione komórki jajowe (proces ich uwalniania się jest stopniowy i może trwać kilka dni) wędrują do jajowodu. Do pękniętego pęcherzyka Graafa dostaje się krew, co powoduje powstanie ciałka żółtego. Hormony wydzielane przez ciałko żółte pozwalają na zagnieżdżenie się zarodka w błonie śluzowej macicy. Jest to najlepszy okres na krycie, a wypada przeważnie między 9 – 13 dniem cieczki, choć niektóre źródła podają między 11 – 14 dniem. Suka chętnie przyjmuje psy, stając nieruchomo z ogonem odchylonym na bok. Jeśli w tym okresie zostanie pokryta, jest to początek ciąży.
Okres uwsteczniania – jeśli nie dojdzie do zapłodnienia, zanika ciałko żółte, ustępuje obrzęk, zamyka się szyjka macicy. Srom powraca do normalnej wielkości, ustępuje wyciek z pochwy. Suka znów przestaje tolerować zbliżenie się samca.
Okres spoczynku – jest to okres pomiędzy jedną a drugą cieczką. Czynności rozrodcze suki ulegają zahamowaniu. W zależności od tego, jak często suka ma cieczkę, trwa on ok. 4 miesiące (przy dwóch cieczkach w roku) lub dłużej.
***
Suki dostają pierwszej cieczki zazwyczaj w wieku 6 miesięcy, ale może ona pojawić się nieco później, w wieku 8-10 miesięcy. Różna też bywa częstotliwość jej występowania: często jest to dwa razy do roku, przeważnie wiosną i jesienią. Nie jest to jednak sztywną regułą. Są suki, które mają cieczkę w odstępach co pół roku, ale są i takie, co mają cieczkę tylko raz w roku. Pierwsza cieczka niekiedy jest ledwie widoczna, czasami określana jako cicha ruja. Właściciel może łatwo ją przegapić, choć okoliczne psy raczej tego nie zrobią i należy uważać, aby nie doszło do przypadkowego pokrycia. W późniejszym okresie objawy cieczki są wyraźniejsze.
Objawy cieczki to: obrzmiały, mocno powiększony srom i wyciek o krwistoczerwonym kolorze, który stopniowo zmienia barwę na coraz jaśniejszą, aż staje się niemal zupełnie przezroczysty. Suka może mieć zmienny apetyt, częściej oddaje mocz znacząc teren . Widoczne są też zmiany w zachowaniu: posłuszna pupilka może zmienić się w nieznośną swawolnicę, odmawiającą posłuszeństwa. Właściciel często nie zdaje sobie sprawy z tego, że gdy suka w okresie cieczki zacznie aktywnie poszukiwać partnera, to może próbować uciec i nie wróci na zawołanie. Instynkt jest silniejszy od posłuszeństwa, więc najlepiej w tym okresie nie spuszczać jej ze smyczy. Suka z cieczką pozostawiona sama na ogrodzonym terenie, też nie będzie bezpieczna, gdyż niektóre psy pokonują nawet bardzo wysokie przeszkody aby tylko móc się zbliżyć do niej w tym okresie.
Cieczka trwa około 21 dni. Przez pierwsze dni suka odgania psy, lub też siada na ziemi, gdy te zbytnio się nią interesują. Dla psów jest ona już bardzo atrakcyjna, lecz sama nie odwzajemnia adoracji. Do pokrycia gotowa jest dopiero między 9 – 13 dniem cieczki (nie jest to jednakowo u wszystkich suk). Wykazuje w tym okresie ogromne zainteresowanie psami, zaczepia i zachęca do zabawy, a dotykana z tyłu staje nieruchomo z ogonem odchylonym na bok. Jeśli nie planuje się krycia, w tym właśnie okresie należy najbardziej pilnować. Z reguły po kilku dniach suka zaczyna znów odganiać psy, ale i tak należy jeszcze mocno zwracać na nią uwagę. Zdarza się, że po kryciu właściciel już nie pilnuje suki, a ta zostaje ponownie pokryta niechcianym psem. W miocie mogą się więc pojawić szczenięta po dwóch psach: tym planowanym i tym „dodatkowym”. Dzieje się tak dlatego, że jajeczka dojrzewają stopniowo, a proces ich uwalniania trwa czasami kilka dni.
Nie ma sztywnej reguły co do terminu krycia, zależy to indywidualnie od suki. Zdarza a się, że efektywne krycia były dokonywane nawet w 20-tym dniu cieczki. Najczęściej hodowcy jednak przyjmują, że kryje się około 11 dnia, potem najlepiej po 48 godzinach kryje ponownie. Dodatkowe krycie praktycznie nie zwiększa liczby szczeniąt w miocie (statystycznie jest to bardzo niewielki odsetek), jednak powtórne krycie często gwarantuje utrafienie odpowiedniego momentu, dzięki czemu suka będzie w ciąży.
Jeśli w czasie cieczki przydarzy się niechciane krycie, lub suka ucieknie na dłuższą chwilę (co może być jednoznaczne z kryciem), można zapobiec niechcianej ciąży stosując zastrzyk z hormonów w ciągu 36 godzin od domniemanego pokrycia. Warunkiem zastosowania zastrzyku jest nienaganne zdrowie suki. Jeśli jednak w ciągu tej samej cieczki powtórzy się krycie lub ucieczka (domniemane krycie), nie powinno się już stosować zastrzyku po raz drugi.
W warunkach naturalnych każda cieczka w zasadzie zakończona jest ciążą. Organizm suki często niezależnie od tego, czy suka była kryta, czy też nie – przygotowuje się do narodzin szczeniąt. W związku z tym bardzo częstym zjawiskiem są ciąże urojone. Są one niekiedy tak podobne do objawów normalnej ciąży, że nawet doświadczony hodowca może czasami dać się zwieść pozorom. Suka może przytyć i zachowywać się tak, jakby naprawdę była w ciąży. Pod koniec „ciąży” przygotowuje sobie miejsce, potem opiekuje się zabawkami lub jakąś rzeczą, którą uzna za swoje dziecko. Może nawet mieć mleko (w tym okresie można doskonale wykorzystać ją jako matkę zastępczą, gdyby zaszła taka potrzeba), jednak zalegający pokarm powoduje często ból i niewygodę. Ściąganie mleka ręką, czy masaże, dają tylko chwilową ulgę, bo w efekcie powodują wzmożenie jego produkcji.
Obalić należałoby mit, że dla zdrowia suka powinna być choć raz w życiu pokryta. Teoria ta, choć propagowana przez niektórych lekarzy weterynarii, nie została udowodniona naukowo. Takie jednorazowe krycia, zwłaszcza w starszym wieku, z pewnością nie poprawią zdrowia, a już na pewno nie uchronią suki przed ciążami urojonymi, które często są przyczyną problemów. Badania naukowe udowodniły, że ciąże urojone (a zwłaszcza zaleganie mleka, stany zapalne jakie występują z tego powodu) są niekiedy powodem powstawania raka sutków. Profilaktycznie stosowane są zabiegi sterylizacji (usunięcie macicy i jajników), które skutecznie zmniejszają zachorowania na raka. Nowotwory częściej dotykają suk z przetrwałym ciałkiem żółtym, torbielami jajnikowymi, rozrostem gruczołowym błony śluzowej macicy, zaburzeniami popędu płciowego i cyklu rui. Jeśli nie planujemy hodowli, na pewno sterylizacja jest więc o wiele lepszym rozwiązaniem niż byle jakie, nieprzemyślane krycie. Zwłaszcza, że te „krycia dla zdrowia” dokonywane są najczęściej gdy suka jest już starsza i jest już nieco późno na pierwszą ciążę – staje się ona zagrożeniem dla zdrowia samej suki. Pierwsze krycie powinno wypadać mniej więcej przy trzeciej cieczce, gdy zakończył się już wzrost i rozwój organizmu przyszłej matki. Ma ona wtedy około dwóch lat i jest gotowa na odchowanie szczeniąt. Najlepiej, aby pierwszy miot był odchowany zanim suka skończy 4 lata. Krycie po raz pierwszy suki mającej ponad 4 lata, może czasami powodować komplikacje ciąży i porodu, jak również mogą być problemy z samym zajściem w ciążę. Każde krycie powinno być mocno przemyślane, psa i sukę należy staranie dobierać do siebie, nie powinno się wykorzystywać pierwszego lepszego psa jakiego akurat mamy pod ręką. Takie mioty często potem na długi czas psują wizerunek prawdziwych przedstawicieli rasy. Szczenięta z takich miotów dalej używa się do hodowli, a te dają coraz bardziej przeciętne dzieci, coraz dalej odbiegające od wzorca rasy.
Opracowanie Helena Kabała
Materiały źródłowe:
„Kynologia. Wiedza o psie” – Jerzy Monkiewicz, Jolanta Wajdzik
„Psy i szczenięta. Wszystko o hodowli, pielęgnowaniu i leczeniu psów” – Andrew Edney, Roger Mogford
„Genetyka w praktyce. Poradnik dla hodowców psów” – Malcolm B. Willis
Czasopisma: „Pies”, „Mój Pies”, „Przyjaciel Pies”
Hj56gu7↑↑↑Black Hat SEO backlinks, focusing on Black Hat SEO, Google Raking
Idealna waga została usunięta z wzorca owczarka szetlandzkiego. Psy o delikatniejszej kości są lżejsze, te z mocną kością mają masywniejszą budowę i są tym samym cięższe. Idealny wzrost psów został określony najnowszym wzorcem na 37 cm dla psów, a 35,5 cm dla suk (wcześniej psy: 38 cm, suki 35 cm) z tolerancją jednego cala w górę lub w dół. Warto dodać, że wzorzec amerykański dopuszcza tolerancję wzrostu od 13 do 16 cali, tj. od 33 cm do 40,6 cm, przy czym ogólnie przyjmuje się, że psy powyżej 40 cm. nie są wystawiane…
Długość tułowia sheltie powinna być nieznacznie dłuższa (mierząc od szczytu barku do guzów siedzeniowych) niż wysokość w kłębie. Korpus powinien być umiarkowanie długi, a nie jak to interpretowano w dawnym wzorcu: długi. Często błędne interpretowanie starego wzorca (co było spowodowane niezbyt precyzyjnym zapisem długości określanej od kłębu do nasady ogona) prowadziło do hodowania psów o jak najdłuższym tułowiu. Najnowsza wersja wzorca rasy określa to już precyzyjniej.
Kąt między łopatką a łokciem ma około 90 stopni , a kąt ustawienia łopatki w stosunku do podłoża wynosi 45 stopni (określał to dość dokładnie stary wzorzec rasy, jeszcze w tłumaczeniu prof. Dyakowskiej). Prawidłowo łokieć znajduje się w jednej linii pod kłębem, a odległość od łokcia do kłębu jest taka sama jak od łokcia do ziemi. Przy stromym ułożeniu łopatki i ramienia kłąb jest ledwie widoczny, a nogi ustawione są w jednej, pionowej linii od uszu do podstawy, klatka piersiowa jest mało widoczna. Kończyny przednie powinny mieć mocne kości, nie mogą jednak być one "ciężkie", powoduje to bowiem, że śródręcza są sztywne, a chód niezgrabny. Zbyt miękkie śródręcza są ustawione skośnie i wskazuje to na ich słabość.
Śródręcza proste
Śródręcza zbyt miękkie.
Śródstopie proste
Nogi ustawione zbyt wąsko
Nogi ustawione zbieżnie
W tłumaczeniach starego wzorca widnieje zapis, który określa położenie kości udowej: ustawiona pod kątem prostym do kości biodrowej i w harmonii z ustawieniem łopatek. Oznacza to, że kąt nachylenia kości biodrowej w stosunku do podłoża powinien być taki sam jak i łopatki, czyli 45 stopni. Staw skokowy mocny i nisko osadzony, co może być tylko w przypadku psa o niezbyt długim śródstopiu.
Kątowanie prawidłowe
Nogi ustawione podsiebnie
Tył stromy
Ruch psa nie powinien wykazywać śladu ociężałości. Powinien być elastyczny, płynny i wdzięczny z odbiciem tylnych kończyn zapewniającym pokonanie dużych dystansów przy możliwie najmniejszym wysiłku. Wykrok powinien być długi. Inochód, krzyżujące się albo kołyszące chody jak również chody sztywne i szczudłowate są wysoce niepożądane. Prawidłowy sheltie z doskonała naturalną budową tułowia i dobrym kątowaniem nóg powinien poruszać się chodem zwanym "single tracking". Tak w postawie stojącej, jak i w powolnym ruchu łapy powinny przylegać do podłoża, przy zwiększaniu szybkości lekko zbliżać się bokami do siebie, a przy bardzo szybkim ruchu stopa powinna sięgać wyimaginowanej, środkowej linii – ale bez krzyżowania się.
Kłus wyciągnięty
Stromy przód – nogi wysoko unoszone
Inochód
Pies poruszającegy się szybkim kłusem
Czaszka i kufa jednakowej długości (punktem podziału są wewnętrzne kąciki oczu). Czaszka płaska umiarkowanie szeroka między uszami. Wygląda to mniej więcej tak: szerokość czaszki = długość czaszki = długość kufy (sheltie w porównaniu z collie ma nieco szerszą mózgoczaszkę). Dość ważne jest, aby górna linia czaszki przebiegała równolegle do górnej linii kufy: stop lekki, ale wyraźny. Wadą jest brak przełomu czołowego, głowa wysklepiona w części mózgowiowej lub o cofniętym czole.
Oko owczarka szetlandzkiego jest w kształcie migdałowym. Kąt osadzenia oka jest inny niż u collie (warto tu dodać, że psy amerykańskie różnią się od angielskich m.in. innym kątem osadzenia oka), stąd też inny wyraz oka. Oczy okrągłe są wadą (oko okrągłe nie ma kąta osadzenia oka i po tym można odróżnić go od oka migdałowego). Zbyt duże oko psuje harmonijną budowę głowy. Małe jak szparka, głęboko osadzone oko przysparza problemów zdrowotnych, jak również nie spełnia swojej funkcji. Pasące się owce zwracają baczną uwagę na oczy pilnującego je psa – szparkowate oko owca może zauważyć dopiero z bliskiej odległości.
Budowa ciała i kościec psa
1. chrząstka nosa
2. kufa (tej samej długości co czaszka)
3. krawędź czołowo-nosowa czyli stop
4 .czaszka (płaska, długości takiej jak kufa)
5. kość potyliczna (bez wyraźnego guza)
6. kręgi szyjne
7. łopatka (mniej więcej długości ramienia)
8. kłąb (punkt pomiaru wysokości psa)
9. klatka piersiowa z żebrami (żebra dobrze zaokrąglone, w dolnej połowie nieco spłaszczone)
10.kręgosłup
11.kręgi lędźwiowe (między ostatnim żebrem, a 12.kością biodrową)
13.kość krzyżowa
14.miednica (miednica i kość udowa tworzą kąt prosty)
15.staw biodrowy
16.nasada ogona
17.kość udowa (osadzona pod kątem prostym do miednicy)
18.ogon (końcem sięgający do stawu skokowego)
19.staw skokowy z guzem piętowym
20.kość śródstopia (tylne śródstopie widziane od tyłu proste, nogi ustawione równolegle)
21.łapa z palcami
22.kości podudzia
23.staw kolanowy
24.słabizna
25.pióra na kończynie przedniej
26.staw nadgarstkowy
27.łapa przednia
28.kość promieniowa
29.staw łokciowy (odstające łokcie świadczą o beczkowatych żebrach lub otyłości)
29.kość ramienia
30.staw barkowy (łopatka ustawiona mniej więcej pod kątem prostym do kości ramienia)
31.szczęka dolna, czyli żuchwa
Tekst i rysunki: Helena Kabała
Grupa I, psy pasterskie i stróżujące
FCI – 88 OWCZAREK SZETLANDZKI (SHETLAND SHEEPDOG – SHELTIE)
OGÓLNY WYGLĄD ZEWNĘTRZNY – mały, długowłosy pies pracujący o pięknym wyglądzie, jest łatwy do ułożenia i inteligentny. O symetrycznej budowie ciała, tak że żadna część nie wygląda nieproporcjonalnie względem całości. Obfita sierść, grzywa i kryza. Ładnie ukształtowana głowa i słodki wyraz pyska tworzą idealny wygląd.
CHARAKTERYSTYKA – czujny, łagodny, inteligentny, silny i pełen wigoru…
TEMPERAMENT – Przywiązany i posłuszny swojemu właścicielowi, nieufny wobec obcych. Nigdy nie okazuje nerwowości.
GŁOWA I CZASZKA – Głowa wytworna; patrząc z góry lub z boku w kształcie wydłużonego tępo zakończonego klina, który zwęża się od uszu w kierunku nosa. Szerokość czaszki proporcjonalna do długości czaszki i kufy. Wszystko należy rozpatrywać w odniesieniu do rozmiarów psa. Czaszka jest płaska, umiarkowanie szeroka na odcinku między uszami i bez wystającej kości potylicznej. Policzki płaskie, gładko przechodzą w dobrze zaokrągloną kufę. Mózgoczaszka i kufa są jednakowej długości, a punktem podziału jest wewnętrzny kącik oka. Górna linia czaszki jest równoległa do górnej linii kufy, z nieznacznym ale wyraźnym stopem. Nos, wargi i obwódka oka są czarne. Charakterystyczny wyraz głowy jest wynikiem doskonałej równowagi i połączenia czaszki i kufy, kształtu, koloru i rozmieszczenia oczu oraz prawidłowego umieszczenia i noszenia uszu.
UZĘBIENIE – Szczęki równe, prawidłowe, silne o dobrze rozwiniętej szczęce dolnej. Wargi zwarte. Zęby zdrowe o doskonałym, regularnym i pełnym zgryzie nożycowym, tzn. górne zęby dokładnie zachodzą na zęby dolne i są ustawione prostopadle do szczęk. Bardzo pożądany pełny komplet prawidłowo osadzonych 42 zębów.
OCZY – Średniej wielkości skośnie osadzone, o kształcie migdała. Ciemnobrązowe, z wyjątkiem psów o maści marmurkowej, u których jedno oko bądź oba mogą być niebieskie lub też niebieskie w plamki.
USZY – Małe, umiarkowanie szerokie u podstawy, umieszczone dość blisko siebie, na czubku głowy. W chwili odpoczynku, odrzucone do tyłu; w stanie czujności skierowane do przodu i w pozycji pół-wzniesionej o końcówkach opadających do przodu.
SZYJA – Muskularna, wygięta w łuk, o dostatecznej długości, by pies mógł dumnie nosić głowę.
KOŃCZYNY PRZEDNIE – Łopatki ustawione skośnie. W kłębie oddzielone jedynie kręgami, ale odchylone na zewnątrz tak, by pomieścić pożądane uwypuklenie żeber. Staw barkowy o prawidłowym kącie. Łopatka i ramię mniej więcej równej długości. Łokieć w równej odległości od ziemi i kłębu. Przednie kończyny, oglądane z przodu, są proste, muskularne i o wyraźnie mocnej kości. Śródręcza silne i elastyczne.
TUŁÓW – Długość od stawu barkowego do guzów siedzeniowych nieznacznie większa niż wysokość w kłębie. Klatka piersiowa głęboka, sięgająca do łokcia. Żebra dobrze wysklepione, zwężające się w dolnej połowie, co umożliwia swobodny ruch przednich kończyn i barków. Grzbiet prosty o pełnym wdzięku wysklepieniu nad lędźwiami, zad nachyla się stopniowo ku tyłowi.
KOŃCZYNY TYLNE – Szerokie i muskularne udo, kość udowa osadzona w miednicy pod właściwym kątem. Staw kolanowy wyraźnie zaznaczony, staw skokowy wyraźnie zaznaczony i niski, o mocnej kości. Śródstopia równoległe proste, gdy patrzymy na nie od tyłu.
STOPA – Owalna, część spodnia z dobrze rozwiniętymi opuszkami, palce zwarte.
OGON – Nisko osadzony; zwężający się ku dołowi, ostatni kręg kości sięga co najmniej do stawu skokowego; obficie owłosiony i lekko zawinięty w górę. Może być lekko wzniesiony przy ruchu, ale nigdy powyżej poziomu grzbietu. Nie może być nigdy skręcony.
CHÓD – Elastyczny, płynny i pełen wdzięku, poruszany energią tylnych kończyn, może pokonywać maksymalne odległości przestrzeni z minimalnym wysiłkiem. Wielce niepożądane są inochód, chód zaplatany (krzyżujący się), kołysanie się (na boki bądź falowanie) czy chód ociężały, nienaturalny (sztywny).
SIERŚĆ – Dwuwarstwowa; zewnętrzna okrywa to długi włos o szorstkiej teksturze i prosty. Podszerstek jest miękki, krótki i gęsty. Bardzo obfita grzywa i kryza, przednie kończyny z wyraźnymi frędzlami. Tylne kończyny, powyżej stawu skokowego obficie pokryte włosem, a poniżej stawu skokowego dość gładkie. Część twarzowa głowy gładka. Niepożądane okazy o krótkiej sierści.
UMASZCZENIE
– Śniade (sobolowe) – kolor czysty bądź cieniowany, wszystkie kolory od bladozłotego do ciemno-mahoniowego i we wszystkich swoich odcieniach, o intensywnym kolorycie. Niepożądana maść wilczasta.
– Tricolor /trójkolorowe/ – intensywnie czarny tułów, preferowane mocne podpalanie.
– Blue-merle (marmurkowe) – wyraźny srebrno-niebieski, o czarnych plamkach bądź łatach (jak w marmurze). Preferowane mocne podpalanie, ale jego brak nie jest karany. Wielce niepożądane łaty o głębokiej czerni czy szarawym bądź rudym odcieniu, zarówno w przypadku sierści okrywowej jak i podszerstka; ogólnie powinniśmy mieć wrażenie, że pies jest niebieski.
– Czarno-biały i czarno-podpalany – to kolory również uznawane.
Białe znaczenia mogą się pojawiać (z wyjątkiem psów czarno-podpalanych) jako gwiazdka/strzałka na głowie, w kołnierzu i na piersi, w kryzie, na nogach i końcu ogona. Preferowane jest posiadanie tych wszystkich bądź niektórych z tych białych plam (ale nie u psów czarno-podpalanych) lecz ich brak nie jest karany. Bardzo niepożądane są białe łaty na tułowiu.
ROZMIARY
Wzrost w kłębie:
Psy 37 cm
Suki 35,5 cm
Niepożądane odchylenia o więcej niż 2,5 cm powyżej bądź poniżej tej wysokości.
WADY – Wszelkie odstępstwa od wyżej podanych punktów należy uważać za wady, a znaczenie takiej wady należy rozpatrywać w dokładnym odniesieniu do jej stopnia.
UWAGA – Samce powinny mieć normalnie ukształtowane dwa jądra, całkowicie znajdujące się w mosznie.
– Tłumaczenie wersji oryginalnej z j. angielskiego: tłumacz przysięgły Anna Osuch
– Konsultacja: Mirosław Redlicki
– Przygotowanie i zamieszczenie na portalu: Helena Kabała
Jako krótki komentarz pozwolę sobie przytoczyć fragment książki państwa Redlickich „Brytyjskie psy pasterskie”:
„ …Mimo kolejnych zmian standardu, usuwających z jego tekstu odniesienia do collie – owczarek szetlandzki pozostaje na pierwszy rzut oka pomniejszonym owczarkiem szkockim, to jednak pomiędzy obydwoma rasami występują istotne różnice.
Sheltie powiększony do rozmiarów collie byłby od niego wyraźnie cięższy i krótszy. Inna trochę jest linia górna – u collie wysklepiona w lędźwiach znacznie bardziej niż u szetlanda. Spore są różnice kształtu głowy – wzorzec collie życzy sobie, aby stop był nieduży, ale wyczuwalny, natomiast u szetlanda ma być on nieduży, ale wyraźny. Różnica ta bardziej jeszcze rzuca się w oczy w praktyce, niż w opisie. Mimo, że w obu wzorcach głowa ma być długa i klinowata, to głowa collie jest proporcjonalnie znacznie węższa i dłuższa – współczesna głowa collie zupełnie nie pasuje do szetlanda. Inne są uszy, a ściślej – ich osadzenie. Uszy sheltie są osadzone bliżej siebie. Wzorcowe opisu oczu są u obu ras takie same, jednak oczy sheltie są nieco większe i o kształcie owalnym, a nie, jak u collie, niemal trójkątnym. Podobnie jak u collie, tak i u szetlandów panuje ostatnio bezsensowna moda na jak najmniejsze oko, co jest i nieładne, i niebezpieczne (patrz „collie eye anomaly”). Prawidłowa głowa owczarka szetlandzkiego jest trochę „lisia” w kształcie i wyrazie, dalekim od pełnego godności i rezerwy wyrazu collie. Krok szetlanda jesto nieco wyższy i jeszcze bardzije niż u collie „jednośladowy” – zarówno przednie, jak i tylne łapy stawiane są, zwłaszcza przy większej prędkości kłusu, w jednej linii.”
(tekst umieszczony za zgodą autora)
Dla ciekawości można poczytać stary wzorzec z 1966 roku
Zobacz wzorzec sheltie z 1966 r.
oraz z 1963 roku
Zobacz wzorzec sheltie z 1963 r.