Lęk lokomocyjny czy choroba lokomocyjna???

Shetland Sheepdog - Sheltie - Lovesome
Zdecydowanie częściej niż z chorobą lokomocyjną, spotykamy się u psów z lękiem lokomocyjnym, który jest związany z brakiem odpowiedniej socjalizacji zwierzęcia. Jeśli szczenię do 12 tygodnia życia nie będzie przyzwyczajane do jazdy samochodem (lub innymi środkami transportu) może bać się tego w przyszłości.

Dyskusja na forum

Duże znaczenie mają wrodzone mechanizmy ostrzegawcze (zwłaszcza u kotów), które informują o potencjalnym niebezpieczeństwie. Przesuwający się obraz za oknem i wstrząsy odczuwalne w czasie jazdy to dla zwierząt znak, ze dzieje się coś złego, jak np. trzęsienie ziemi. Zapach spalin może być interpretowany jako pożar i sygnał, że trzeba uciekać.

Przyczyną choroby lokomocyjnej jest nadmierne pobudzenie błędnika znajdującego się w uchu wewnętrznym, które wywołuje poruszający się pojazd. Zwierzę w czasie jazdy jest zwykle spokojne lub wręcz apatyczne, ponieważ odczuwa mdłości. Z tego powodu może się ślinić lub wymiotować.

Lęk lokomocyjny objawia się m.in. zdenerwowaniem na samo słowo „samochód” lub widząc przygotowania do wyjazdu (objawy te mogą być związane także z lękiem separacyjnym, jeśli zostawiamy psa samego w domu i nie zabieramy ze sobą). Zbliżając się do samochodu pies zaczyna się trząść i ziać, niekiedy opiera się przed wejściem do pojazdu. W czasie jazdy może występować jeszcze ślinienie, wymioty a nierzadko biegunka i oddawanie moczu. Są to objawy pobudzenia układu autonomicznego na skutek silnego stresu. Aby tego uniknąć socjalizację maluchów powinien rozpocząć już hodowca. Okres „wrażliwy” u szczeniąt zaczyna się już w 3 tygodniu życia. Od tego czasu należy przyzwyczajać szczenięta do kontaktu z człowiekiem. Nieco starsze szczeniaki można zaznajomić ze środkiem transportu. Ważne, by doznania związane z podróżą były dla nich przyjemne, aby w przyszłości samochód i podróż odbierały pozytywnie. Zapoznajemy maluchy z wyglądem i zapachem samochodu, po czym sadzamy w nieruchomym samochodzie. Tam nagradzamy smakołykami i pieszczotami. Następny etap to oswajanie z dźwiękiem silnika. Gdy szczeniak zachowuje się spokojnie, można zabrać go na krótką przejażdżkę, a po powrocie nagrodzić i pójść na krótki spacer. Można też przyzwyczajać szczenięta do transportówki. W tym przypadku bardzo ważne jest, aby szczenię w transportówce czuło się bezpieczne i uznawało go to miejsce za super kryjówkę. Nie powinno się też nadmiernie uspakajać psa w czasie podróży. Mówienie „dobry piesek” może utwierdzać psa w przekonaniu, ze nagradzamy go za okazywany lęk. Przytulając go i pocieszając, co zwykle robimy, niestety, dajemy psu sygnał, że rzeczywiście dzieje się coś i należy się bać. Błędem jest tez wyciąganie z transportówki aby zwierzę uspokoić na kolanach. W ten sposób nieświadomie wzmacniamy niepożądane zachowania i osiągamy odwrotny skutek od zamierzonego. Reagowanie złością również pogłębi strach. Najlepiej pozostawić pupila w spokoju, zwłaszcza, gdy nie choruje. A po przyjeździe zapewnijmy mu odpoczynek.

Poniżej sheltie w podróży
Shetland Sheepdog - Sheltie - Owczarek Szetlandzki
Sheetland Sheepdog - Sheltie - Owczarek SzetlandzkiShetland Sheepdog - Sheltile - Owczarek Szetlandzki Shetland Sheepdog - Sheltie - Lovesome

 
Helena Kabała

Artykuł napisany na podstawie wywiadu Natali Gierymskiej z lek. wet. Jagną Kudłą zajmującą się terapią zaburzen zachowania psow i kotów w Lecznicy Zwierząt – Gawliński, oraz Klinice Małych Zwierząt SGGW w Warszawie – dla czasopisma Cztery Łapy (marzec 3/2008) – www.cztery-lapy.pl

Zdjęcia pochodzą z archiwum domowego 

Dyskusja na forum

 

POSTĘPOWANIE W STANACH ZAGROŻENIA ŻYCIA U SZCZENIĘCIA.

POSTĘPOWANIE W STANACH ZAGROŻENIA ŻYCIA U SZCZENIĘCIA.


Od narodzin do 3 tygodnia życia zdrowe szczenięta są jędrne, pulchne, dość żywotne. Generalnie jedzą i śpią. Płacz pojawia się w odpowiedzi na ból, głód, zimno, brak kontaktu z matką. Płacz utrzymujący się dłużej niż 20 minut jest rzeczą nienormalną i powinien nas zaniepokoić. Chore szczenię jest słabe ,wiotkie, ma słabe napięcie mięśni, śluzówki są blade lub sine, u 60 % pojawia się biegunka.

Bez względu na przyczynę choroby, z chorym szczeniakiem postępujemy podobnie. Są rzeczy które możemy ocenić sami i trochę pomóc.

1 CIEPŁO
mierzymy temperaturę ciała w odbycie -prawidłowa u szczeniaka 35,5 C.

HIPOTERMIA – spadek temperatury ciała poniżej 35 C powoduje osłabienie ruchów szczeniąt, stają się również niezdolne do ssania, dochodzi do zahamowania perystaltyki żołądka i jelit, może dochodzić do śpiączki. Ogrzewanie szczeniaczka musi odbywać się powoli, zazwyczaj od 20 minut do 2-3 godzin.
Najlepszym i najprostszym sposobem ogrzania szczeniaka w hipotermii jest umieszczenie go przy ciele człowieka, pod ubraniem. Innym sposobem ogrzania może być lampa emitująca ciepło, lub butelka z ciepłą wodą ew. termofor – pamiętajmy, że istnieje ryzyko poparzenia szczenięcia. Pamiętajmy też by miał on możliwość odpełznięcia od zródła ciepła. Szczeniaka w hipotermii nie karmimy.

2 WODA
ciało noworodka składa się w 80% z wody, a warstwa keratyniny w jego skórze jest jeszcze cienka i dlatego szczenięta są bardzo podatne na ODWODNIENIE w wyniku parowania. W kojcu gdzie przebywają szczenięta wilgotność powietrza nie może spaść poniżej 55 % (idealna wilgotność 65%).
Objawem odwodnienia u szczenięcia jest utrata masy ciała poniżej 10 %, błony śluzowe powinny być wilgotne a nie lepkie. Przez pierwsze cztery do ośmiu dni charakteryzuje je przekrwienie – nie powinny być blade. Jeżeli podejrzewamy odwodnienie możemy podać letni roztwór wody z cukrem przez butelkę ze smoczkiem lub sondę dożołądkową, można również podskórnie podać płyn fizjologiczny (ale to już lepiej zrobić u lekarza).

3 ENERGIA
U większości chorych szczeniąt szybko dochodzi do HIPOGLIKEMII (czyli niski poziom glukozy we krwi). Stężenie glukozy we krwi można szybko zmierzyć glukometrem. U zwierząt nieodwodnionych z prawidłową temperaturą ciała glukoza może być stosowana doustnie początkowo 1-2 ml, 5-15 % roztworu glukozy. Można również szczeniaczka takiego nakarmić preparatem mlekozastępczym, lub mlekiem suki, jeśli uda nam się ściągnąć pokarm. Karmimy najszybciej i najprościej sondą dożołądkową, lub butelką i smoczkiem.
Zapewniamy szczeniętom troskliwą opiekę i monitorujemy skuteczność naszego postępowania, wszelkie wątpliwości konsultujemy z lekarzem.

 
 

Lek.wet. Agnieszka Sobala

Wykaz trujących roślin oraz trucizny (jady) zwierzęce

WYKAZ TRUJĄCYCH ROŚLIN ORAZ POSTĘPOWANIE
W PRZYPADKU ZATRUCIA.

Rośliny powodujące wysypkę przez kontakt ze skórą lub jamą ustną:

Chryzantema, Morunka (Chrysantemum spp.)
– Złocień moruna (Ficus pumila oraz Ficus benjamina)
– Fikus, Figowiec, Figa (Euphorbia pulcherima)
– Chryzantema doniczkowa oraz Chryzantema pajęcza (Chrysantemum mortifolium)

Rośliny powodujące podrażnienie błon śluzowych, zawierające toksyczne szczawiany. Powodują obrzęk, zwłaszcza jamy ustnej, bolesność języka, wysuszenie warg.

– Winorośl (Syngonium podophylum)
– Winobluszcz japoński (Partenocissus tricuspidata)
– Ksantosoma żółtosocza (Xanthosoma spp.)
– Difenbachia (Difenbachia)
– Filodendron (Philodendron cordatum oraz Pholodendron mandian Pholodendron spp)
– Epipremium (Epipremium areum)
– Monstera dziurkowana (Monstera deliciosa)

Rośliny zawierające różne rodzaje trucizn.
Najczęstsze objawy zatrucia nimi to: wymioty, bóle brzucha, skurcze, drgawki, zaburzenia pracy serca, układu oddechowego lub nerek, których przyczyny są dla właściciela psa trudne do zidentyfikowania.

– Pokrzyk wilcza jagoda (Atropa belladonna)
– Szparag (Asparagus seteceus)
– Rododendron (Rhododendron)
– Rajski ptak (Poincjana gillesi)
– Brezylka garbarska (Poincjana coriaria)
– Wilczomlecz nadobny – gwiazda betlejemska (Euphorbia pulcherima)
– Kolokazja jadalna (Colocasia esculenta)
– Begonia (Begonia scharfii)
– Bluszcze różnych gatunków (Hedera helix to najczęściej występujący w Polsce bluszcz zwyczajny)
– Psianka paprykowata (Solanum pseudocapiscum)
– Chryzantema doniczkowa oraz pajęcza (Chrysantemus mortifolium)
– Cibora przemiennolistna (Cyperus alternifolius)

Rośliny o właściwościach toksycznych rosnące na wolnym powietrzu. Rośliny te mogą w niektórych przypadkach spowodować wymioty i biegunkę.

– Ostróżka (Delphinium)
– Ostróżeczka polna (Delphinium consolida)
– Ostróżeczka ogrodowa (Delphinium ajacis)
– Narcyz (Narcissus)
– Rącznik pospolity (Ricinus comunis)
– Burak zwyczajny (Psoralea esculenta, Beta vulgaris)
– Rzepa (Brasicca campestris)
– Psianka słodkogórz (Solarium dulcamara)
– Miechutka (Physalis)
– Naparstnica purpurowa (Digitalis purpurea)
– Ostróżka (Delphinium)
– Lobelia rozdęta (Lobelia inflata)
– Glocynia japońska (Yisteria floribunda)
– Mydleniec właściwy (Sapindus saponaria)

Drzewa i krzewy o właściwościach toksycznych, które mogą spowodować wymioty, bule brzucha i w niektórych wypadkach biegunkę (również pestki jabłek, gruszek, brzoskwiń, wiśni, czereśni,migdałów itp. Spożyte w większej ilości mają właściwości toksyczne):

– Kasztanowiec zwyczajny (Aesculus hippocastanum)
– Kasztanowiec krwisty (Aesculus pavia)
– Drzewa z gatunku „Cis” (Samanea saman, Taxus canadensis, Taxus baccata, Taxus brevifolia)
– Ostrokrzew kolczasty (Ilex auifolium)
– Ligustr pospolity (Ligustrum vulgare)
– Rajski ptak (Poincjana gillesi)
– Robinia pseudoakacjowa (Rabina psudoakacia)
– Brzoskwinia, migdał, morela, wiśnia, czereśnia (Egrobotria japonica)
– Miszpelnik japoński (Momordica charantia)
– Balsamka
– Przepękla ogórkowata.

Rośliny o właściwościach toksycznych wywołujących różne reakcje:

– Rabarbar (Rheum rhaponticum)
– Szpinak (Spinacia aleracea)
– Ziemniaki wysuszone pod działaniem słońca (Solanaum tuberosum)
– Jaskrowate (Ranunculaceae)
– Szczwół plamisty (Conium maculatum)
– Bieluń dziędzierzawa (Datura stramonium, Coccolus carolinus, Podoohyllum pelatiim, Dicentra cuccularia)
– Pokrzyk wilcza jagoda (Atropa belladonna)
– Łubin (Lapinus)
– Komosa biała „lebioda” (Amaranthus spp. Chemopodium album)
– Szalej jadowity „cykuta” (Cikuta)
– Grzyby
– Peyoti

Postępowanie w przypadku zatrucia:

Przy podejrzeniu, że pies uległ zatruciu należy najpierw zidentyfikować przyczynę
(gatunek rośliny lub środka chemicznego i sposób postępowania w przypadku
jego spożycia – najczęściej jest na etykiecie).
Pierwszą czynnością jest wywołanie wymiotów poprzez: syrop z ipekakuany
(1 łyżeczka na 4,5 kg masy ciała) 3% roztwór wody utlenionej (1-3 łyżeczki co 10
minut, powtórzyć 3 krotnie) 1 łyżeczkę soli kuchennej na tył języka.

UWAGA: Nie wywołujemy wymiotów gdzy pies:
połknął substancję kwasową, zasadową, rozpuszczalnik, preparat żrący o silnym
działaniu, substancję ropopochodną, środek uspokajający, połknął ostry przdmiot
mogący utknąć w przełyku lub przebić żołądek, znajduje się w ciężkiej depresji,
lub śpiączce, gdy od połknięcia trucizny upłynęło więcej niż 2 godziny.

Następnie należy podać substancję wiążącą truciznę, oraz zaaplokować środki
przeczyszczające, przyspieszające wydalanie trucizny.

UWAGA: Nie powinno się wywoływać wymiotów, ani podawać węgla
gdy pies jest bardzo osłabiony, lub w stanie śpiączki, nie może
przełykać, lub ma drgawki.

Zapobieganie wchłanianiu trucizny:
Rozpuścić węgiel aktywowany w wodzie (1 tabl. na 10 cm3 wody) i podawać
w proporcji 1 łyżeczka od herbaty na 1 kg masy ciała. Następnie należy podać do
wypicia 2 szklanki wody (jeśli nie chce pić można wlewać płyn strzykawką w
kącik pyska za faflem).
Gdy stan zwierzęcia jest zły należy podać roztwór węgla za pomocą sondy.
30 minut później należy podać psu siarczan sodu (sól glauberska) lub
mleczko magnezowe – 1 łyżeczka na 2,5 kg masy ciała.

UWAGI „Z ŻYCIA WZIĘTE”
Do szkodliwych substancji, które mogą zaszkodzić psu należą również winogrona
i rodzynki. Spożyte w większej ilości stanowią dla psa truciznę, tak jak i czekolada.
Zatrucie nimi objawia się zaburzeniami gastrycznymi – wymioty i/lub biegunka.
Później w około 24 godziny po spożyciu mogą dołączyć się objawy ciężkiej
niewydolności nerek. W efekcie, może dojść nawet do śmierci psa.

Powyższa informacja pochodzi z D. G. Carlson, J.M. Giffin „Domowy Poradnik Weterynaryjny
dla właścicieli psów” – Grupa IMAGE, Warszawa 1995

TRUCIZNY (JADY) ZWIERZĘCE

Trucizny zwierzęce, pochodzące z organizmów owadów, pająków, ropuch i węży dostają się do organizmu ssaka poprzez kontakt dotykowy, użądlenie lub ukąszenie.

Użądlenie owadów spostrzega się przeważnie na skutek wywołanego przez nie bólu, na który pies reaguje drapaniem lub wylizywaniem nakłutego miejsca. Użądlenie zauważa się też niekiedy po powstałym, miejscowym obrzęku. Ból w miejscu użądlenia łagodzą chłodne okłady, przecialergiczne żele lub maści kortyzonowe. Ogólne środki przeciwbólowe, wapń, a przy użądleniach bezpośrednich w okolicę gardła wstrzyknięcia kortyzonu w połączeniu ze środkami podtrzymującymi czynności krążenia krwi, wkrótce stawiają psa na nogi.

W lasach i na łąkach napotyka się niekiedy żmije. Po ukąszeniu przez nie szybko pojawiają się objawy zatrucia. Manifestują się one bólem w miejscu ukąszenia, niepokojem i porażeniem mięśni, a później także zapaścią. Charakterystyczne jest szybkie pogarszanie się stanu zwierzęcia. W wielu przypadkach właściciel psa widzi atak żmii lub przychodzi do lekarza z podejrzeniem ukąszenia przez nią psa, co zdarza się zwykle, gdy spostrzegł uciekającego gada. Wśród działań pierwszej pomocy wskazane jest, o ile to możliwe, zabandażowanie zranionej kończyny. W praktyce bowiem rana bywa przeważnie szeroko otwarta. Poza tym podaje się psu środki nasercowe i wspomagające krążenie krwi oraz kortyzon.
Surowica przeciwjadowa rzadko jest w posiadaniu lekarzy weterynarii. Trzeba więc jej szukać w najbliższym, dużym szpitalu, bądź w ośrodku toksykologicznym. Stosuje się ją ogólnie, a oprócz tego nastrzykuje się nią tkanki wokół rany spowodowanej ukąszeniem żmii.
Może zdarzyć się ukąszenie psa przez jadowitego węża, lub inny gatunek żmii w czasie pobytu w innym kraju Europy, gdzie występują też inne gatunki jadowitych gadów. W leczeniu psa można się posłużyć stosowaną u człowieka przeciw wszystkim tym gatunkom jadowitych gadów surowicą zwaną Europaserum.

Powyższy artukuł pochodzi z książki autorstwa Ludwiga Wolf Friedl „Co dolega mojemu psu – rozpoznawanie, leczenie i zapobieganie chorobom”.

Teksty zaczerpnięto ze strony Klubu Miłośników Goldenów KMG http://www.goldenretriever.pl/zdrowi.htm#Spis

Przygotowała: Małgorzata Segiet

Skutki bliskiego pokrewieństwa

Jak ocenić wpływ słynnego championa na jego rasę? […]

Procentowy udział genów przodka w genomie naszego psa (percent contribution)

Jeżeli mamy dostęp do wystarczającej ilości danych rodowodowych, jednym ze sposobów aby obliczyć wpływ konkretnego przodka jest oznaczenie procentowego udziału jego genów w genomie naszego psa. Każdy osobnik dziedziczy jeden zestaw chromosomów od ojca i drugi (homologiczny) od matki, zatem, każdy rodzic ma 50% udziału w swoim potomku.

Jako, że każdy rodzic w każdej generacji ma 50% udziału, zatem można oczekiwać, że 25% genów pochodzi od każdego z dziadków, 12,5% od pradziadków, itd. […]

Kiedy dojdziemy do 10 generacji wstecz udział każdego z 1024 przodków powinien teoretycznie wynosić niespełna 0.1%. Jednakże (na skutek powszechnych praktyk hodowlanych) w typowych drzewach rodowych rasowych psów jest zwykle ok. 100-200 imion, które powtarzają się niekiedy nawet 50 razy. To są właśnie najważniejsi przodkowie, którzy mają największy udział procentowy w genach naszego psa.

Jeżeli dysponujesz drzewem rodowym swojego psa możesz obliczyć procentowy udział powtarzających się przodków mnożąc ilość razy jaką dany przodek pojawia się w rodowodzie w danym pokoleniu przez współczynnik procentowy charakterystyczny dla tego pokolenia i dodając do siebie udziały procentowe wyliczone dla poszczególnych generacji. Tabela pokazuje procentowy udział przodków w genomie psa w zależności od tego, z której generacji przodek pochodzi. Pokolenie 1 = rodzice.

Procentowy udział genów przodków w genomie psa

Pokolenie

1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

Udział %

50.0

25.0

12.5

6.25

3.125

1.563

0.781

0.391

0.195

0.098

Aby obliczyć procentowy udział genów jakiegoś przodka w genomie swojego psa trzeba skorzystać z baz danych aby rozszerzyć drzewo rodowe do 10 pokoleń wstecz. Ręczne obliczenie jest możliwe, ale dość skomplikowane i czasochłonne. Na szczęście istnieją programy komputerowe np. CompuPed, które mogą to zrobić za nas.

Współczynnik inbredu (Inbreeding Coefficient)

Większość hodowców rozumie, że krzyżówka pomiędzy przyrodnim rodzeństwem lub kuzynostwem oznacza inbreeding (krzyżówkę wsobną, endogamiczną), ale prawdopodobnie większość z nich nie umie ocenić, która z wymienionych krzyżówek spowoduje większe spowinowacenie potomstwa. Nie ułatwiają zrozumienia tych zagadnień nie-standardowe definicje inbreedingu podawane w niektórych podręcznikach (np. Breeding Better Dogs, Onstotta).

Prawidłowa definicja inbreedingu mówi, że jest to schemat hodowlany, w którym suka i pies użyte do rozrodu mają wspólnych przodków. Wielu hodowców używa określenia inbreeding dla krzyżowania bliskich krewnych i linebreeding dla słabiej spokrewnionych osobników, ale (z punktu widzenia genetyki) nie ma fundamentalnych różnic w obydwu sposobach postępowania.

Parametrem używanym dla wyrażenia tego wspólnego dziedzictwa jest współczynnik inbredu (Inbreeding Coefficient), po raz pierwszy zaproponowany przez Sewella Wrighta w 1922. Oznaczany jako F przez Wrighta (lecz przez hodowców częściej jako IC lub COI), może się on teoretycznie wahać od 0 do 1 (lub 0% do 100%, i oznacza on prawdopodobieństwo z jakim u potomstwa będą obecne dwa identyczne allele tego samego genu (tłum: prawdopodobieństwo, że potomstwo będzie homozygotyczne pod względem pewnej cechy).

Podstawową konsekwencją inbreedingu jest zwiększanie homozygotyczności osobników i populacji. COI nie jest bezpośrednim miernikiem homozygotyczności, ponieważ dwa allele przekazane przez różnych przodków mogą również być funkcjonalnie takie same. Co więcej pewna ilość genów będzie homozygotyczna dlatego, ze od początku istniał tylko jeden allel. COI służy jako wskaźnik jaki procent pozostałych genów mógł się stać homozygotyczny wskutek inbreedingu.

COI jest funkcją liczby i pozycji wspólnych przodków w drzewie rodowym. COI nie zależy od stopnia zinbredowania rodziców. Można np. skrzyżować dwa silnie zinbredowane osobniki i otrzymać potomstwo o niskim COI, jeżeli niewielu tych samych przodków powtarza się w rodowodach obu rodziców. I odwrotnie – jeżeli skrzyżujemy dwa słabo zinbredowane osobniki, które mają wielu wspólnych przodków, otrzymamy potomstwo o podwyższonym COI.

Najczęściej używaną metoda obliczania COI jest metoda “ścieżek” Wrighta. Można ją zilustrować na następującym prostym przykładzie. Załóżmy, że krzyżujemy rodzeństwo przyrodnie, mające wspólnego przodka (ojca) – Ansona. Don jest synem Ansona i Bess, Eva córką Ansona i Claire. Fred jest ich synem.

. . . . . . . . . . . . . . . Anson

. . . . . . . . Don

. . . . . . . . . . . . . . . Bess

Fred

. . . . . . . . . . . . . . . Anson

. . . . . . . . Eva

. . . . . . . . . . . . . . . Claire

Dla uproszczenia, na schemacie poniżej, nie pokazujemy tych przodków w drugim pokoleniu, którzy nie są powtórzeni:

. . . . . . . . Don

Fred . . . . . . . . . . Anson

. . . . . . . . Eva

Teraz rozważmy, co się dzieje z genem, dla którego Anson posiada dwa różne allele: a1 i a2. Jest 50% prawdopodobieństwa, że allel Ansona przekazany Donowi (załóżmy, że był to allel a1) będzie dalej przekazany Fredowi (tlum: bo może się zdarzyć, że Don przekaże Fredowi drugi ze swoich alleli, który nie pochodzi od Ansona tylko od Bess). Istnieje także 50% prawdopodobieństwo, że właśnie ten sam allel (a1) Anson przekaże Evie i 50% prawdopodobieństwo że Eva (jeżeli go ma) przekaże go Fredowi. Kiedy mamy do czynienia ze zdarzeniami zależnymi (i to, i tamto musi się zdarzyć), mnożymy prawdopodobieństwa, w tym przypadku 0,5×0,5×0,5 = 0,125 (12.5%). Otrzymana liczba oznacza prawdopodobieństwo, że Fred będzie homozygotą a1a1 lub a2a2 ponieważ jego rodzice mają wspólnego ojca.

Metoda Wrighta określa ścieżkę od Freda do powtórzonego przodka (Ansona) i z powrotem, po drugiej stronie drzewa rodowego (Fred-Don-Anson-Eva-Fred), zlicza ilość osobników na tej ścieżce, wyjąwszy Freda (3 osobniki) i oblicza 1/2n , gdzie n oznacza liczbę osobników. W omawianym przypadku obliczamy 1/23 czyli (1/2 x ½ x1/2) = 1/8 lub 12,5%. Jeżeli jest to jedyny powtórzony przodek w drzewie rodowym Freda jego COI wynosi 12,5%.

Teraz załóżmy, że powtórzonym przodkiem był pradziadek (czyli rodzice Freda mieli wspólnego dziadka). W takim przypadku otrzymamy scieżkę: Fred-ojciec-dziadek (ze strony ojca)-pradziadek (wspólny dziadków)-dziadek (ze strony matki)-matka-Fred i COI wyniesie 1/25 = 3,125%.

Jak wiele innych obliczeń genetycznych COI jest oparty na rachunku prawdopodobieństwa a nie na pewnikach. Dlatego osobnik może być zinbredowany zarówno bardziej jak i mniej niż zakłada wyliczenie (tłum: dodatkowo, obliczenia te nie uwzględniają zjawiska rekombinacji mejotycznej, która mówiąc w uproszczeniu przeciwdziała skutkom inbreedingu).

Gdybyśmy mieli do czynienia tylko z jednym powtórzonym przodkiem w drzewie rodowym, wszystko byłoby proste. Są jednak dalsze komplikacje, po pierwsze może się zdarzyć, że więcej niż jeden przodek powtarza się w rodowodzie. Rozważmy przypadek kuzynostwa. […] W poprzednim przykładzie obliczyliśmy COI dla jednego powtarzającego się dziadka, kuzynostwo mają dwoje wspólnych dziadków, więc po prostu dodajemy COI obliczony dla każdego z nich i otrzymujemy wartość 6,25.

Kolejną komplikacją jest fakt, że wspólny przodek może być inbredowany. Jeżeli tak, to trzeba obliczyć jego COI. Żeby to później uwzględnić musimy pomnożyć COI wyliczone dla Freda przez (1 + FA), gdzie FA oznacza COI obliczone dla Ansona. Jeżeli np. Anson jest efektem krzyżówki kuzynostwa to całkowity COI dla Freda będzie wynosił 0.125 x 1.0625 = 0.133 (13.3%), jeżeli nie ma innych powtarzających się przodków w drzewie rodowym.

W przeciętnym drzewie rodowym rasowego psa jest wielu powtarzających się przodków. Dlatego całkowity COI wylicza się za pomocą programów komputerowych np. CompuPed. Obliczenie COI tylko dla pierwszych kilku generacji jest nieprzydatne. Jeżeli jest więcej niż dwóch, trzech powtarzających się przodków w pierwszych czterech, pięciu pokoleniach oznacza to, że inbred jest już wyższy niż to jest pożądane. Niestety, brak powtórzonych przodków na tym etapie drzewa rodowego nie gwarantuje, że powtórzeni przodkowie nie pojawią się w wielkiej obfitości w dalszych pokoleniach. Psy o tego typu drzewach rodowych też mogą mieć całkiem wysoki COI. Także intuicyjne określanie stopnia inbredu na podstawie ilości powtarzających się przodków w rodowodzie nie jest skuteczne, gdyż COI jest bardzo wrażliwy na to kiedy i gdzie taki powtórzony przodek występuje.

Czy istnieje szybki sposób pozwalający określić jak podobne genetycznie są dwa psy?

Załóżmy, że hodowca ma dwie suki (A i B), które chce pokryć dwoma różnymi psami. Po szczegółowych rozważaniach znalazł trzech potencjalnie odpowiednich partnerów (C, D i E), o wyrównanych zaletach. Hodowca chciałby uzyskać od jednej suki szczenię – przyszłego reproduktora, od drugiej – szczenię, przyszłą sukę hodowlaną, które mógłby w przyszłości krzyżować ze sobą. Jego celem jest wybór takiej kombinacji, która zminimalizuje ryzyko inbredu. (Alternatywnie – hodowca może np. szukać dwóch psów, które nie będąc bliskimi krewnymi mają podobne genotypy)

Jedną z metod jest obliczenie COI dla potencjalnego potomstwa we wszystkich kombinacjach (AC, AD, AE, BC, BD, BE). Potem trzeba by patrzeć na sytuację w drugim pokoleniu. Otrzymamy znowu sześć kombinacji jeżeli wykluczamy krzyżówki, w których występują powtórzeni dziadkowie, albo 36 kombinacji, jeżeli nie stosujemy tego typu ograniczeń. W ten karkołomny sposób można niewątpliwie uzyskać potrzebne nam informacje, ale na szczęście, są prostsze sposoby.

Współczynnik pokrewieństwa

Współczynnik pokrewieństwa (RC, Coefficient of Relationship) pozwala obiektywnie ocenić podobieństwo dwóch drzew rodowych, dając w wyniku liczbę oddającą miarę wspólnego dziedzictwa. W większości ludzkich populacji dwa przypadkowo wybrane osobniki będą najprawdopodobniej miały RC = 0%, rodzeństwo – 50%, zaś identyczne bliźnięta – 100%. Inne stopnie pokrewieństwa mieszcza się w zakresie pomiędzy 0 a 50%.

Współczynnik pokrewieństwa może być rozpatrywany analogicznie jak procent zawartości wspólnych genów w genomie (% composition), wyjąwszy fakt, że tutaj analizujemy dwa psy a nie jednego. Rodzeństwo będzie miało RC = 50% jeżeli przodkowie w drzewie rodowym nie powtarzają się. Jeżeli niektórzy przodkowie występują kilkakrotnie w rodowodzie rodzeństwa IC (inbreeding coefficient) zaczyna rosnąć a RC u rodzeństwa z wysoce zinbreedowanych linii może wynieść 80% lub więcej, zaś dwa psy nie będące rodzeństwem mogą mieć RC ponad 50%.

RC obliczamy wg. następującego równania:

RAB = 2fAB : [(1 + FA)(1 + FB)]1/2

Gdzie fAB oznacza IC obliczony dla hipotetycznego potomstwa pomiędzy A i B, zaś FA i FB oznacza odpowiednio IC rodziców

Dla naszego hodowcy jeszcze prostszym podejściem może być obliczenie RC dla C versus D, C versus E i D versus E. Korzystając z CompuPed wyliczyłem te wartości w ciągu dwóch minut. RCD = 10,4%, RCE = 13,3%, RDE = 17,2.

Jako że D i E mają najwięcej wspólnych przodków/genów więc to samo dotyczyć będzie ich potomstwa, podczas gdy psy C i D mają najmniej wspólnego dziedzictwa. Aby zminimalizować inbred a zwiększyć różnorodność puli genetycznej potomstwa wybrałbym zatem reproduktorów C i D. […]

Artykuł pochodzi ze strony KMG http://golden.switch.pl/modules.php?name=Content&pa=showpage&pid=106

 

Wg. John Armastrong, SIGNIFICANT RELATIONSHIP (copyright 1998, 1999)

http://www.canine-genetics.com/relation.htm

Tłum. dr nauk biol. Katarzyna Lisowska

 

Prawa autorskie © STOWARZYSZENIE – KLUB MIŁOSNIKÓW GOLDENA Wszystkie prawa zastrzeżone.

Opublikowane: 2003-09-28

Artykuł publikujemy na naszej stronie dzięki zgodzie KMG, za co serdecznie dziękuję.

Warto odwiedzić stronę: http://www.klubgoldena.com/

 

Świadectwo badania oczu

Dostałam też przykładowe świadectwo badania oczu, jakie on wystawia. U nas wielu poważnych hodowców robi badania oczu, gdyż np. na zachodzie w niektórych rasach nie chcą kryć jeśli się nie ma takiego świadectwa. Tam te świadectwa wydane przez Dr Kiełbowicza są honorowane.
Badania jakie Dr Kiełbowicz przeprowadza są badaniami klinicznymi, które czasami nie do końca mogą wykryć wadę. Najdoskonalsze są badania DNA, ale najbliższe laboratorium, które takie badania robi jest dla niektórych ras w Berlinie, a dla niektórych w USA. Koszt takiego badania to kilkaset euro albo dolarów, są to więc badania bardzo drogie. Jednak takie badanie wykonuje się tylko raz w życiu. Badania metodą kliniczną na całym świecie powinno się powtórzyć po 12 miesiącach.

A oto przykładowe świadectwo oczu: ZOBACZ ŚWIADECTWO

– W dziale metody badań wymienione są różne metody badań – lekarz po badaniu zakreśla odpowiednie metody użyte podczas badania.
– W dziale rozpoznanie część pierwsza to choroby nabyte, gdzie istnieją pewne szanse ich leczenia i wyleczenia. Również tutaj lekarz zakreśla rozpoznaną przez siebie chorobę (jeśli nie zakreśla to oznacza, że u danego osobnika choroba nie wystąpiła.
– Na dole w dziale wyniki badań w kierunku chorób dziedzicznych występują choroby dziedziczne, których nie da się wyleczyć, ale tylko lekko złagodzić przebieg choroby. Tutaj lekarz przy każdej chorobie odpowiada na pytanie TAK, NIE lub jeśli ma jakieś wątpliwości – WĄTPLIWE.

Ewa Kubrak

Szczepienie i odrobaczanie

Wszystkim nam, zarówno hodowcom jak i nowym właścicielom zależy na tym, żeby nasze szczenięta były zdrowe i bezpieczne. Aby zapewnić im dobry start i uchronić przed chorobami w dorosłym życiu nie możemy zapominać o koniecznej profilaktyce.
Niestety jest to trudne, ponieważ w różnych książkach spotykamy się z różnymi teoriami, także lekarze mają często odmienne poglądy na ten temat i w pewnym momencie nie wiadomo już, co jest prawdą a co nie i często bardziej z braku wiedzy niż ze złej woli, nieświadomie narażajmy swoje psy na niebezpieczeństwo zachorowania. Można się także spotkać z tak dziwnymi informacjami na temat odrobaczania i szczepienia jak te, że np. pies, który je buraki nie musi być odrobaczany a szczepić można dopiero rocznego malucha, bo wcześniej jest zbyt słaby. Dla wszystkich tych, którzy planują założenie hodowli lub zakup szczenięcia a chcieliby poznać podstawowe zasady profilaktyki chorób, pozwoliłam sobie zebrać i spisać z różnych źródeł trochę niezbędnych informacji na ten temat.
Opieka nad szczeniętami zaczyna się zanim jeszcze zostaną one poczęte a zdrowie maluchów zależy w dużej mierze od kondycji przyszłej mamy. Suczki, które maja zostać matkami powinny zostać odrobaczone na około 3 tygodnie przed planowanym kryciem. Następnie tydzień po odrobaczaniu należy wykonać szczepienie przeciwko chorobom zakaźnym, które pozwoli przekazać odpowiednią odporność szczeniętom. Suki regularnie szczepionej nie doszczepiamy przed kryciem z wyjątkiem sytuacji, gdy w tym czasie przypada kolejny termin szczepienia.

Odrobaczanie
Niektórzy lekarze weterynarii zalecają dodatkowo odrobaczenie suczki w drugiej połowie ciąży preparatami przeznaczonymi dla suk ciężarnych (np. Stronghold lub Vetminth) Są to środki, które poprzez pępowinę zostają także „podane” szczeniakom. Spotkałam się jednak z opiniami, że podawanie szczennej suczce jakichkolwiek preparatów odrobaczających może być niebezpieczne i jest zbędne, jeśli wykonywane było odrobaczenie przed kryciem.
Niezależnie od tego czy zdecydujemy się je wykonać czy nie, koniecznie odrobaczamy nowo narodzone maluchy. Pierwsze odrobaczenie przeprowadzamy w trzecim tygodniu życia maluchów i powtarzamy systematycznie, co 10 – 14 dni do momentu, gdy po przedostatnim odrobaczaniu nie znaleźliśmy ani jednego pasożyta, wtedy powtarzamy jeszcze jedno odrobaczenie. Jeśli pasożyty występują stale, nawet pojedyncze, to szczenię odrobaczamy nawet do 6 miesiąca życia, co 2 tygodnie. Spotkałam się także z zaleceniami, aby profilaktycznie szczenięta do ukończenia 1 roku odrobaczać, co około 6 tygodni.
Na początku podajemy preparaty przeznaczone dla szczeniąt np.: zawiesinę Drontal Plus Junior lub pastę Vetminth Virbac. Przy kolejnych etapach, gdy szczenię je już samodzielnie możemy zastosować preparaty w tabletkach, takie same jak te przeznaczone dla psów dorosłych. Każdorazowo w tym czasie ponownie odrobaczenie przechodzi także matka, co zapobiega wtórnemu zarobaczeniu przez mleko (Drontal Plus, Pratel, Aniprazol, Flubenol).
Ważne jest, aby odrobaczanie zakończyć na kilka dni przed pierwszym szczepieniem maluchów.
U dorosłych psów odrobaczanie powtarza się 1-2 razy w roku chyba, że przebywają one w bardzo zanieczyszczonym środowisku i są stale narażone na nowe infekcje pasożytnicze, w takim przypadku odrobaczenie powtarzamy, co około 3 – 4 miesiące lub, jeśli zauważymy u psa objawy wskazujące na obecność pasożytów. Za każdym razem preparat podajemy 2 lub 3 krotnie w odstępie ok. tygodnia.
Stale także powinniśmy chronić nasze psy przed pchłami i kleszczami, które mogą być nosicielami wielu niebezpiecznych dla zdrowia i życia naszych pupili chorób i pasożytów. Dostępne na Polskim rynku preparaty to np.: Frontline, Expot i Advantix. Z reguły zabezpieczają one psy przed pchłami przez okres ok. 60 dni i przed kleszczami ok. 30 dni. Dla psów długowłosych najlepiej stosować preparaty w wersji spot-on i w podwójnej dawce. Zarówno na Export jak i na Advantix umieszczona jest informacja, że środek nie ma działania teratogennego, spotkałam się jednak z zaleceniem, aby mimo wszystko unikać ich stosowania u suk ciężarnych i karmiących, zwłaszcza we wczesnym okresie życia szczeniąt, oraz u szczeniąt przed ukończeniem 8 tygodnia życia, oczywiście jeśli nie występuje bezwzględna konieczność ich zastosowania.

Szczepienia
Szczepienia ochronne mają na celu wytworzenie przez organizm przeciwciał odpornościowych, które w przypadku zetknięcia się psa z wirusem niszczą lub osłabiają jego działanie i utrudniają wniknięcie do komórki. Szczenięta rodzą się z odpornością wrodzoną "z łona matki". (Oczywiście pod warunkiem, że sama matka posiada aktualne szczepienia a szczenię jest karmione naturalnie) Jest to tzw. odporność bierna, która stopniowo maleje i w wieku ok. 4 miesięcy zanika. W tym też okresie poziom przeciwciał matczynych jest już niski i nie zabezpiecza szczenięcia przed zachorowaniem.
U szczeniąt powinniśmy stosować szczepionki, w których nazwie znajduje się określenie: puppy, first doze lub forte, ponieważ posiadają one wysoką koncentrację wirusów i możemy mieć dużą pewność, że szczepienie było skuteczne.
Zwyczajowo pierwsze szczepienia wykonujemy po ukończeniu 6 tygodnia życia szczeniąt, co wynika głównie z chęci zabezpieczenia zdrowia szczeniąt, jeszcze przed ich sprzedażą. Jest to też najwcześniejszy możliwy termin, ponieważ stosowanie szczepionki w okresie, gdy szczenię ma dużą odporność wrodzoną tylko mija się z celem, ponieważ szczepionka wprowadzona w okresie dużej odporności biernej nie wytwarza odporności czynnej. Zostaje ona niszczona przez przeciwciała przekazane przez matkę i jednocześnie te przeciwciała zużywają się, powodując obniżenie odporności szczenięcia. Ponadto rozwój układów odpowiedzialnych za wytwarzanie własnych przeciwciał nie jest jeszcze zakończony i szczenięta nie są jeszcze w stanie budować samodzielnie swojej odporności. Najlepiej jest wykonać pierwsze szczepienia pomiędzy 6 -8 tygodniem po urodzeniu, czyli w okresie, gdy odporność bierna obniża się, co pozwala na wytworzenie przez organizm szczenięcia możliwie dużo przeciwciał, ale nie tak mała, aby szczenię całkowicie pozbawione było ochrony.
W pierwszej kolejności szczepimy tylko nosówkę i parwowirozę. W tym wieku szczenię jest za słabe by wytworzyć przeciwciała na większą ilość chorób, tym bardziej, że ma jeszcze wysoki poziom matczynych przeciwciał. Jest to takie szczepienie „ na wszelki wypadek”, gdyby z jakiegoś nieznanego powodu piesek nie został uodporniony przez matkę w odpowiednim poziomie. Szczepienie daje jeszcze bardzo słabą odporność nabytą.
Drugie szczepienie należy wykonać między 9-10 tygodniem życia i to szczepienie powinno być powtórzone po 3-4 tygodniach od drugiego szczepienia. Jest to ważne, bo w drugim szczepieniu podajemy już szczepionki wieloważne, uodporniające na wiele chorób np. nosówka, parwowiroza, koronawiroza, leptospiroza, zapalenie wątroby, kaszel kennelowy itd. Niektóre z nich, np.: leptospiroza i koronawiroza wymagają doszczepienia po 3-4 tygodniach od pierwszego zaszczepienia na te choroby. Dopiero wtedy uzyskuje się dłuższą i większą odporność na nie.
Ostatnie, trzecie szczepienie szczenięcia powinno być wykonane nie wcześniej niż w wieku 12-13 tygodni, gdy poziom przeciwciał matczynych jest już na tyle niski, że pozwala na uzyskanie odporności nabytej, czyli czynnej chroniącej dość skutecznie przed chorobami zakaźnymi. Pełną odporność nabywa szczenię po około 2 tygodniach po ostatnim szczepieniu, choć przyjmuje się, że drugie szczepienie i 14 dniowa kwarantanna po nim już dość dobrze zabezpieczają przed zachorowaniem. Po trzecim szczepieniu kwarantanna nie jest więc bezwzględnie konieczna, ale nie zaszkodzi trochę ograniczyć kontakty z innymi, zwłaszcza nieznanymi psami.
W okresie kwarantanny maluchy przyswajają szczepionkę i wytwarzają przeciwciała. Dopiero po tym okresie mogą bezpiecznie spotykać się z innymi zwierzętami. Aż do tego momentu dobrze jest myć łapki suni po każdym spacerze, oraz tak zabezpieczyć nasze obuwie, aby szczenięta nie miały do niego dostępu. W ten sposób ograniczamy możliwość przyniesienia zarazków z dworu. Należy także pamiętać, że przez kilka pierwszych dni po szczepieniu szczenięta są osłabione, bardziej narażone na zachorowanie, mogą być osowiałe. Należy im wtedy zapewnić ciepło i spokój i w żadnym wypadku nie narażać na dodatkowe stresy.
Obowiązkowe szczepienie przeciwko wściekliźnie przeprowadza się do 4 miesiąca życia szczenięcia a pełna odporność zostaje wytworzona po około 3 tygodniach od zaszczepienia. Jest to jedyne szczepienie, przed i po którym malucha nie obowiązuje kwarantanna, pod warunkiem, że na terenie gdzie mieszkamy nie wystąpiły przypadki zachorowania na wściekliznę. Od tego roku nie jest konieczne coroczne szczepienie na wściekliznę, ale o tym decyduje lekarz, który je wykonuje i wpisuje do książeczki zdrowia termin następnego szczepienia.
Inne szczepienie w Polsce nie są w ogóle wymagane, ale we własnym interesie powinniśmy pamiętać o regularnym, corocznym doszczepieniu naszego psa. U psów odporność na choroby spada z wiekiem i u psów starych jest ona mniejsza niż u młodych. Należy pamiętać, że szczepienie nie gwarantuje w 100 % odporności. Zmniejsza tylko ryzyko zachorowania po kontakcie z chorobami zakaźnymi i w razie zachorowania łagodzi przebieg choroby, skraca czas jej trwania i ułatwia leczenie. Daje też znacznie większą szansę wyleczenia.
Należy pamiętać o zachowaniu min. 2-tygodniowego odstępu pomiędzy szczepieniami profilaktycznymi a wścieklizną, choć obecnie lekarze dopuszczają szczepienie równoczesne, można je jednak wykonać tylko u psów zupełnie zdrowych i w doskonałej kondycji, u innych lepiej rozłożyć to w czasie. Co prawda pojawiły się już na Polskim rynku szczepionki „kombinowane” i wścieklizna szczepiona jest równocześnie np. z nosówką, trzeba się jednak upewnić, czy taka szczepionka jest oficjalnie zarejestrowana w Polsce i może być uznana jako szczepionka przeciwko wściekliźnie, która jako jedyna jest szczepieniem obowiązkowym, inaczej nasz pies może zostać uznany za nieszczepionego na wściekliznę.
Kalendarz szczepień nie jest oczywiście „sztywny” i może ulec zmianie w zależności od okoliczności. Przede wszystkim powinniśmy pamiętać, że szczepione powinny być tylko szczenięta zdrowe i odrobaczone. Nie należy także szczepić zwierząt dopiero kupionych, bądź tuz przed planowaną sprzedażą, gdyż stres związany ze zmianą otoczenia wpływa ujemnie na ogólną kondycję maluchów.

Poniżej przykładowy program szczepień

Choroba (w nawiasach podane są oznaczenia literowe stosowane na szczepionkach) Pierwsze szczepienie Drugie szczepienie Trzecie szczepienie Dawki przypominające

Nosówka (D,C,F),
Parwowiroza (P)

6 – 8 tydzień 9 – 10 tydzień 12 – 13 tydzień raz w roku

Choroba Rubartha
in. wirusowe zapalenie wątroby (H),

9 – 10 tydzień 12 – 13 tydzień raz w roku

Leptospiroza (L)

9 – 10 tydzień 12 – 13 tydzień raz w roku

Parainfluenza
in. kaszel kenelowy (PI2,Bb)

9 – 10 tydzień 12 – 13 tydzień raz w roku

Koronowiroza (Cv, K)

9 – 10 tydzień 12 – 13 tydzień raz w roku

Wścieklizna (R)

do 4 miesiąca raz w roku

Opracowanie: Joanna Kapkowska
Konsultacja: dr Krystyna Szulc

HERPEZWIROZA

Coraz częściej pojawiająca się choroba zakaźna i zaraźliwa wywoływana przez Herpesvirus F-205 (wirus z tej samej grupy co wirus opryszczki u ludzi). Jest bardzo niebezpieczny dla szczeniąt, szczególnie bardzo młodych.
Zarażenie przez kontakt z chorymi zwierzętami lub nosicielami bezobjawowymi, zakażenie może nastąpić drogą płciową. Zakażenie noworodków następuje przez łożysko w łonie matki.

OBJAWY: Szczenięta nowonarodzone i do 3 tygodnia życia padają najczęściej bez wyraźnych objawów lub z objawami nie charakterystycznymi takimi jak: niechęć do ssania, silne wzdęcie brzuszka, wyciek śluzowy z nosa czy objawy nerwowe (maluch piszczy i zachowuje się nienormalnie). Sporadycznie możemy spotkać się z tzw. syndromem krwotocznym, manifestującym się kropelkowym wyciekiem krwi z nosa i wybroczynami. Sprzyjającym momentem rozwoju infekcji jest zbyt niska temperatura ciała szczeniąt (jak pamiętamy do dwóch tygodni szczenięta mają nie w pełni rozwinięte mechanizmy termoregulacyjne). Wirus może replikować się (namnażać się) w temperaturze do 39oC. Powyżej tej temperatury następuje zahamowanie replikacji wirusa. Stąd tak ważne jest abyśmy nie dopuszczali do oziębiania szczeniąt i bez potrzeby nie podawali środków przeciwgorączkowych.
U szczeniąt starszych Herpeswiroza przebiega łagodniej w postaci zapalenia gardła, krtani i spojówek. Psy starsze najczęściej chorują bezobjawowo stając się nosicielami. U zwierząt reprodukcyjnych [suk i psów] wirus może powodować bezpłodność i poronienia.
CHOROBA WYSTĘPUJĄC PO RAZ PIERWSZY W DANEJ HODOWLI POWODUJE PRAKTYCZNIE 100% STRAT SZCZENIĄT NOWONARODZONYCH.

LECZENIE: U szczeniąt ssących praktycznie niemożliwe. Noworodki, padają bez wyraźnych objawów. Bardzo ważne abyśmy zapewnili malcom wysoką temperaturę otoczenia – ok. 39 stopni (promienniki ciepła – uwaga na przegrzanie). U szczeniąt starszych i psów dorosłych leczenie takie jak kaszlu w psiarni. Leczenie bezpłodności praktycznie nieskuteczne.

PROFILAKTYKA: Brak – do chwili obecnej – swoistych szczepionek. Stosuje się tzw. paraimunizację czyli pobudzenie ogólnych sił odpornościowych organizmu.
UWAGI: Ostrożnie ze sprowadzaniem nowych psów do swojej hodowli.

Artykuł ze strony http://artaxik.republika.pl/herpezwiroza.html
Jest on napisany z pomocą książki "Praktyka kliniczna: Psy" autorstwa Hans G.Niemand, Peter F.Suter, a umieściliśmy go na naszej stronie za zgodą autorki a zarazem właścicielki strony – Izabeli, za co serdecznie dziękuję.

*****************************************

Dla ciekawych cytat książki, którą warto przeczytać: "Rozród Psów" – praca zbiorowa pod redakcją A. Dubiela, dział 10. Patologia ciąży, Herpeswirus psów typu 1 (canine herpesviurus1, CHV-1) str. 296-298
(podręcznik akademicki)

"Zakażenie herpswirusem psów typu 1 u starszych osobników może przebiegać bezobjawowo lub wywołuje zaburzenia ze strony układu oddechowego i narządu płciowego (Frymus,1999). U szczeniąt prowadzi do upadków. U dorosłych suk objawem zakażenia może być stan zapalny pochwy (vaginitis). Może dochodzić również do zaburzeń płodności samic, ronień i rodzenia w prawidłowym terminie martwych szczeniąt (Carmichael, 1980; Hashimoto i Hairai, 1986).
W trakcie ciąży przebiegającej u zakażonej suki dochodzi do upośledzenia czynności łożysk i zakażenia śródmacicznego płodów. … Zakażenie w trakcie wczesnej ciąży prowadzi do śmierci i mumifikacji płodów, w środowej fazie ciąży do ronienia, a w późnej ciąży do przedwczesnego produ. Do poronień dochodzi zwyykle pomiędzy 44 a 51 dniem ciąży (moja uwaga: podobne ronienia są też m.in. przy brucella canis – do poronień dochodzi pomiędzy 45 a 59 dniem ciąży). Zakażenie CHV może również być przyczyną rodzenia mało licznych miotów lub słabych, niezdolnych do życia szczeniąt. …
U dorosłych psów infekcje CHV-1 wywołują stany nieżytowe układu oddechowego, zapalenie spojówek, zapalenie błony śluzowej jamy nosowej. Zmiany dotyczące narządu płciowego przybierają formę licznych pęcherzyków w obrębie błony śluzowej przedsionka pochwy. Są one najlepiej dostrzegane w okresie proestrus. Stres ciążowy i porodowy może przyczynić się do zaostrzenia schorzenia. W takich sytuacjach przesuwające się w kanale rodnym płody narażone są na zakażenie drobnoustrojami licznie występującymi w obrębie zmian pęcherzykowych na błonie śluzowej. Zakażone szczenięta słabną i giną kilka dni po porodzie. Odruch ssania u noworodków jest słaby lub nie występuje. Stwierdza się biegunkę, zwykle o żółto-zielonej barwie. Czasem obserwuje się wysypkę na skórze w okolicy pachwin oraz objawy nerwowe: ruchy wiosłowe – opistothonus. Ciepłota ciała jest podwyższona. Szczenięta zwykle giną w ciągu 24 – 48 godzin (Frymus 1999). Psy które przeżyją wykazują później często objawy nerwowe.

Zagrożeniem dla życia szczeniąt są zakażenia w łonie matki oraz niedługo po porodzie – do 3 tygodnia życia. …
Rozpoznanie schorzenia opiera się na badaniu klinicznym, sekcyjnym, serologicznym oraz izolacji wirusa w hodowli komórkowej. Jest ona jednak nietrwała i przeciwciała nieutralizujące wirus są obecne w surowicy do 8 tygodni po pierwszym okresie namnażania się wirusa. Ponieważ zakażenie często jest latentne i długotrwałe, okresy reaktywacji wirusa przedłużają odporność. Z drugiej strony są przyczyną infekcji szczeniąt. Długotrwale zakażona matka przekazuje przeciwciała szczeniętom i infekcja u nich przyjmuje postać bezobjawową.
Największa śmiertelność szczeniąt występuje wtedy, gdy suka zetknie się z CHV-1 pierwszy raz w trakcie ciąży. Suki, które utraciły szczenięta wskutek zakażenia CHV-1, odchowują nierzadko następne mioty bez komplikacji (Frymus, 1999) lub upadki szczeniąt w kolejnych ciążach są mniejsze."

Cieczka u suk, czyli ruja, zwana niekiedy gonieniem

Cykl rozrodczy suki można podzielić na cztery wyraźne okresy:

1. okres przedrujowy (proestrus)
2. okres rui właściwej (oestrus)
3. okres uwsteczniania (metoestrus)
4. okres spoczynku (anoestrus)

Okres przedrujowy – trwa około 10 dni, licząc od wystąpienia pierwszych objawów cieczki: powiększone narządy płciowe i krwistoczerwony wyciek z pochwy…

Następuje silny wzrost licznych komórek rozrodczych znajdujących się w jajniku. Powstają pęcherzyki wypełnione cieczą zawierające dojrzewającą komórkę jajową (pęcherzyki Graafa). Pod ich wpływem macica ulega silnemu przekrwieniu przygotowując się do przyjęcia zapłodnionych jajeczek. Wskutek pękania małych naczyń krwionośnych w błonie śluzowej macicy, pojawia się ciemnoczerwony, krwisty wyciek z pochwy, który stopniowo staje się coraz bardziej przezroczysty. Zazwyczaj oznacza to osiągnięcie okresu jajeczkowania. Dotąd suka nie tolerowała samców, ale stopniowo wzrasta jej zainteresowanie psami.

Okres rui właściwej – następuje wzrost gruczołów błony śluzowej macicy i zwiększa się ilość wydzielanego śluzu (stąd okres ten nazywany jest wydzielniczym). Uwolnione komórki jajowe (proces ich uwalniania się jest stopniowy i może trwać kilka dni) wędrują do jajowodu. Do pękniętego pęcherzyka Graafa dostaje się krew, co powoduje powstanie ciałka żółtego. Hormony wydzielane przez ciałko żółte pozwalają na zagnieżdżenie się zarodka w błonie śluzowej macicy. Jest to najlepszy okres na krycie, a wypada przeważnie między 9 – 13 dniem cieczki, choć niektóre źródła podają między 11 – 14 dniem. Suka chętnie przyjmuje psy, stając nieruchomo z ogonem odchylonym na bok. Jeśli w tym okresie zostanie pokryta, jest to początek ciąży.

Okres uwsteczniania – jeśli nie dojdzie do zapłodnienia, zanika ciałko żółte, ustępuje obrzęk, zamyka się szyjka macicy. Srom powraca do normalnej wielkości, ustępuje wyciek z pochwy. Suka znów przestaje tolerować zbliżenie się samca.

Okres spoczynku – jest to okres pomiędzy jedną a drugą cieczką. Czynności rozrodcze suki ulegają zahamowaniu. W zależności od tego, jak często suka ma cieczkę, trwa on ok. 4 miesiące (przy dwóch cieczkach w roku) lub dłużej.

***

Suki dostają pierwszej cieczki zazwyczaj w wieku 6 miesięcy, ale może ona pojawić się nieco później, w wieku 8-10 miesięcy. Różna też bywa częstotliwość jej występowania: często jest to dwa razy do roku, przeważnie wiosną i jesienią. Nie jest to jednak sztywną regułą. Są suki, które mają cieczkę w odstępach co pół roku, ale są i takie, co mają cieczkę tylko raz w roku. Pierwsza cieczka niekiedy jest ledwie widoczna, czasami określana jako cicha ruja. Właściciel może łatwo ją przegapić, choć okoliczne psy raczej tego nie zrobią i należy uważać, aby nie doszło do przypadkowego pokrycia. W późniejszym okresie objawy cieczki są wyraźniejsze.

Objawy cieczki to: obrzmiały, mocno powiększony srom i wyciek o krwistoczerwonym kolorze, który stopniowo zmienia barwę na coraz jaśniejszą, aż staje się niemal zupełnie przezroczysty. Suka może mieć zmienny apetyt, częściej oddaje mocz znacząc teren . Widoczne są też zmiany w zachowaniu: posłuszna pupilka może zmienić się w nieznośną swawolnicę, odmawiającą posłuszeństwa. Właściciel często nie zdaje sobie sprawy z tego, że gdy suka w okresie cieczki zacznie aktywnie poszukiwać partnera, to może próbować uciec i nie wróci na zawołanie. Instynkt jest silniejszy od posłuszeństwa, więc najlepiej w tym okresie nie spuszczać jej ze smyczy. Suka z cieczką pozostawiona sama na ogrodzonym terenie, też nie będzie bezpieczna, gdyż niektóre psy pokonują nawet bardzo wysokie przeszkody aby tylko móc się zbliżyć do niej w tym okresie.

Cieczka trwa około 21 dni. Przez pierwsze dni suka odgania psy, lub też siada na ziemi, gdy te zbytnio się nią interesują. Dla psów jest ona już bardzo atrakcyjna, lecz sama nie odwzajemnia adoracji. Do pokrycia gotowa jest dopiero między 9 – 13 dniem cieczki (nie jest to jednakowo u wszystkich suk). Wykazuje w tym okresie ogromne zainteresowanie psami, zaczepia i zachęca do zabawy, a dotykana z tyłu staje nieruchomo z ogonem odchylonym na bok. Jeśli nie planuje się krycia, w tym właśnie okresie należy najbardziej pilnować. Z reguły po kilku dniach suka zaczyna znów odganiać psy, ale i tak należy jeszcze mocno zwracać na nią uwagę. Zdarza się, że po kryciu właściciel już nie pilnuje suki, a ta zostaje ponownie pokryta niechcianym psem. W miocie mogą się więc pojawić szczenięta po dwóch psach: tym planowanym i tym „dodatkowym”. Dzieje się tak dlatego, że jajeczka dojrzewają stopniowo, a proces ich uwalniania trwa czasami kilka dni.
Nie ma sztywnej reguły co do terminu krycia, zależy to indywidualnie od suki. Zdarza a się, że efektywne krycia były dokonywane nawet w 20-tym dniu cieczki. Najczęściej hodowcy jednak przyjmują, że kryje się około 11 dnia, potem najlepiej po 48 godzinach kryje ponownie. Dodatkowe krycie praktycznie nie zwiększa liczby szczeniąt w miocie (statystycznie jest to bardzo niewielki odsetek), jednak powtórne krycie często gwarantuje utrafienie odpowiedniego momentu, dzięki czemu suka będzie w ciąży.

Jeśli w czasie cieczki przydarzy się niechciane krycie, lub suka ucieknie na dłuższą chwilę (co może być jednoznaczne z kryciem), można zapobiec niechcianej ciąży stosując zastrzyk z hormonów w ciągu 36 godzin od domniemanego pokrycia. Warunkiem zastosowania zastrzyku jest nienaganne zdrowie suki. Jeśli jednak w ciągu tej samej cieczki powtórzy się krycie lub ucieczka (domniemane krycie), nie powinno się już stosować zastrzyku po raz drugi.

W warunkach naturalnych każda cieczka w zasadzie zakończona jest ciążą. Organizm suki często niezależnie od tego, czy suka była kryta, czy też nie – przygotowuje się do narodzin szczeniąt. W związku z tym bardzo częstym zjawiskiem są ciąże urojone. Są one niekiedy tak podobne do objawów normalnej ciąży, że nawet doświadczony hodowca może czasami dać się zwieść pozorom. Suka może przytyć i zachowywać się tak, jakby naprawdę była w ciąży. Pod koniec „ciąży” przygotowuje sobie miejsce, potem opiekuje się zabawkami lub jakąś rzeczą, którą uzna za swoje dziecko. Może nawet mieć mleko (w tym okresie można doskonale wykorzystać ją jako matkę zastępczą, gdyby zaszła taka potrzeba), jednak zalegający pokarm powoduje często ból i niewygodę. Ściąganie mleka ręką, czy masaże, dają tylko chwilową ulgę, bo w efekcie powodują wzmożenie jego produkcji.

Obalić należałoby mit, że dla zdrowia suka powinna być choć raz w życiu pokryta. Teoria ta, choć propagowana przez niektórych lekarzy weterynarii, nie została udowodniona naukowo. Takie jednorazowe krycia, zwłaszcza w starszym wieku, z pewnością nie poprawią zdrowia, a już na pewno nie uchronią suki przed ciążami urojonymi, które często są przyczyną problemów. Badania naukowe udowodniły, że ciąże urojone (a zwłaszcza zaleganie mleka, stany zapalne jakie występują z tego powodu) są niekiedy powodem powstawania raka sutków. Profilaktycznie stosowane są zabiegi sterylizacji (usunięcie macicy i jajników), które skutecznie zmniejszają zachorowania na raka. Nowotwory częściej dotykają suk z przetrwałym ciałkiem żółtym, torbielami jajnikowymi, rozrostem gruczołowym błony śluzowej macicy, zaburzeniami popędu płciowego i cyklu rui. Jeśli nie planujemy hodowli, na pewno sterylizacja jest więc o wiele lepszym rozwiązaniem niż byle jakie, nieprzemyślane krycie. Zwłaszcza, że te „krycia dla zdrowia” dokonywane są najczęściej gdy suka jest już starsza i jest już nieco późno na pierwszą ciążę – staje się ona zagrożeniem dla zdrowia samej suki. Pierwsze krycie powinno wypadać mniej więcej przy trzeciej cieczce, gdy zakończył się już wzrost i rozwój organizmu przyszłej matki. Ma ona wtedy około dwóch lat i jest gotowa na odchowanie szczeniąt. Najlepiej, aby pierwszy miot był odchowany zanim suka skończy 4 lata. Krycie po raz pierwszy suki mającej ponad 4 lata, może czasami powodować komplikacje ciąży i porodu, jak również mogą być problemy z samym zajściem w ciążę. Każde krycie powinno być mocno przemyślane, psa i sukę należy staranie dobierać do siebie, nie powinno się wykorzystywać pierwszego lepszego psa jakiego akurat mamy pod ręką. Takie mioty często potem na długi czas psują wizerunek prawdziwych przedstawicieli rasy. Szczenięta z takich miotów dalej używa się do hodowli, a te dają coraz bardziej przeciętne dzieci, coraz dalej odbiegające od wzorca rasy.

Opracowanie Helena Kabała

Materiały źródłowe:
„Kynologia. Wiedza o psie” – Jerzy Monkiewicz, Jolanta Wajdzik
„Psy i szczenięta. Wszystko o hodowli, pielęgnowaniu i leczeniu psów” – Andrew Edney, Roger Mogford
„Genetyka w praktyce. Poradnik dla hodowców psów” – Malcolm B. Willis
Czasopisma: „Pies”, „Mój Pies”, „Przyjaciel Pies”